Minutę po północy
Treść
Córka Beaty i Grzegorza Przybyłowiczów z Libuszy koło Gorlic jest jednym z pierwszych noworodków, które przyszły w Małopolsce na świat w 2007 roku, niedługo po tym, jak niebo rozświetliły sztuczne ognie. Dziewczynka (3,100 kg, 53 cm) urodziła się w Nowy Rok minutę po północy w szpitalu w Gorlicach. Poród pierwszego w powiecie gorlickim noworoczka odbierali ginekolog-położnik Marek Poliński, położna Marta Leszczyńska oraz pediatra Grażyna Sitek-Panek. Jest to druga pociecha państwa Przybyłowiczów. Na mamę z maleństwem czeka w domu cała rodzina. - Córa sprawiła nam prawdziwą niespodziankę - mówi szczęśliwa mama. - Jej krzyk usłyszałam, gdy za oknem wybuchały petardy. Termin porodu miałam wyznaczony na 28 grudnia. Sądziłam, że sylwestra spędzę jeszcze w domu z rodziną. Niestety po godz. 17 poczułam pierwsze bóle. Myślałam, że to fałszywy alarm, ale ok. godz. 21 okazało się, że trzeba będzie się zbierać do szpitala. Wszystko poszło dobrze. Opieka lekarzy i położnej była rewelacyjna. To nasza druga pociecha. Mamy jeszcze starszą córkę - 10-letnią Angelikę. To jest jej wymarzona siostra. Angelice i mężowi pozostawiam wybór imienia dla naszego maleństwa. Pokój dla malucha jest przygotowany. W dzień sylwestrowy w gorlickim szpitalu odbył się tylko jeden poród. Ostatnim dzieckiem urodzonym w minionym roku jest syn (2,700 kg, 50 cm) Afrodyty Pociechy z Biecza. Powitali go na świecie o godz. 4.55 ginekolog-położnik Zofia Leśniewska-Kasprzyk, Mirosław Puścizna, pediatra oraz położna Agnieszka Kostrzewa. Pierwszym "noworoczkiem" urodzonym wczoraj o godz. 1.30 w sądeckim szpitalu jest syn Anny i Sławomira Rutkowskich z Korzennej. Chłopca (4,450 kg, 59 cm) odbierali: Ewa Leśniak, ginekolog-położnik oraz Teresa Gruca, położna. - Był to poród rodzinny, w którym dzielnie uczestniczył mąż - mówi pani Ania. - Mąż bardzo chciał mieć syna. Teraz jest bardzo szczęśliwy i dumny. To nasze pierwsze dziecko. W Nowy Rok w tym oddziale czekano jeszcze na trzy kolejne narodziny. W Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym NZOZ "Medikor" w Nowym Sączu dyżurujący położnicy w Sylwestra i Nowy Rok nie mieli wiele pracy. W tych dniach nie urodził się tam ani jeden noworodek. Krynica powitała pierwszego malucha AD 2007 dopiero o godz. 7.57. Na świat przyszła córka (3,930 kg, 58 cm) Doroty Kosal z Nowego Sącza. Maleństwo odbierali lekarze: Gabriela Bajda, Elżbieta Siwiak oraz pediatra Jacek Grabowski. W szpitalu w Limanowej pierwszym "noworoczkiem" okazał się syn Beaty Kiławiec z Sechnej. Chłopiec (3,130 kg, 53. cm) urodził się wczoraj o 8.35, a przyjmowali go gienkolog-położnik Urszula Dudek, pediatra Bożena Wojtas i położna Beata Jeż. Sylwester w tej lecznicy zamknął się narodzinami dwóch noworodków. Ostatnim, którego powitano na świecie o godz. 20 był syn (3,780 kg, 56 cm) Krystyny Pławeckiej z Kamionki Małej. (MIGA), "Dziennik Polski" 2007-01-02
Autor: ea