Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mistrz światła w cieniu

Treść

W Małopolskim Biurze Wystaw Artystycznych w Nowym Sączu odbył się wernisaż wystawy Jerzego Skąpskiego, jednego z najlepszych obecnie twórców witraży nie tylko w Polsce.

Uroczystego otwarcia ekspozycji dokonał prezydent Józef A. Wiktor. Specjalny adres okolicznościowy od marszałka województwa Janusza Sepioła odczytał Wacław Jankowski. Bohater wieczoru był wyraźnie wzruszony serdecznościami.

- Tak się paradoksalnie składa, że mistrzowie światła przeważnie stoją w cieniu, dlatego, że realizacje witrażowe są jednymi z najtrudniejszych przedsięwzięć, jakie sobie artyści stawiają - powiedział dyrektor MBWA Krzysztof Kuliś. - Tak jest od średniowiecza. Ogromne, mistyczne wręcz działania światła w budowlach sakralnych było zawsze doceniane. Poprzez kolor szkła, przenikanie blasku, mistrzowie uzyskiwali atmosferę skupienia, a jednocześnie byli świadomi tego, co symbolizuje kolor, forma i w ten sposób uduchowiali świątynie. Jerzy Skąpski to malarz, grafik, znawca mozaiki, ale przede wszystkim jeden z najlepszych w Polsce i Europie współczesnych twórców witraży.

- Jestem zaszczycony zaproszeniem do Nowego Sącza - powiedział artysta. - Tutaj bowiem spoczywają prochy mojego pradziada Antoniego Skąpskiego. Mam więc jak najbardziej rodzinne związki z tym miastem. Witraże? Ja po prostu robię to, co najbardziej lubię i tyle. A że jeszcze mi za to płacą? To podwójna radość. Trzeba przecież czegoś żyć. Kiedyś miałem siostrzyczkom w Siedlcach zrobić witraże. Chciałem jakoś wyrazić Boga. Przebiegłem przez Pismo Święte, i to, co mi się najbardziej podobało, to poszukiwanie Boga przez Eliasza. On nie znalazł go w burzy, w nawałnicy, ale po burzy, po nawałnicy w łagodnym poruszeniu powietrza. Środkami plastycznymi nie jest to łatwo wyrazić, ale trzeba próbować tę łagodność Pana Boga przedstawić. I staram się to czynić w moich pracach. (pg)

"Dziennik Polski" 2005-10-14

Autor: ab