Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mistrzowie Malicki i Jakowicz

Treść

Pianista Waldemar Malicki i skrzypek Jakub Jakowicz (na zdjęciu) wystąpili w inauguracyjnym koncercie XI Sądeckiego Festiwalu Muzycznego "Jubilaei Cantus". We wtorkowy wieczór w sali im. Romana Sichrawy w Małopolskim Centrum Kultury "Sokół" artyści dali pokaz gry. Zgodnie z tradycją, najpierw w kościele św. Kazimierza odprawiona została msza, którą celebrował ks. proboszcz Jan Siedlarz. Nabożeństwo uświetnił występ Sądeckiej Szkółki Chóralnej "Sokoliki", którą od kilku lat prowadzi Mieczysław Sokołowski. Zespół skupia dzieci ze szkół podstawowych, działa przy "Sokole". W świątyni bardzo dostojnie zabrzmiała m. in. pieśń "Żeby Polska była Polską" Jana Pietrzaka i "Ojcze nasz" Stanisława Moniuszki. Później już w wypełnionej do ostatniego krzesła sali im. Romana Sichrawy odbyła się inauguracja festiwalu.


- "My, Wacław z Bożej łaski król czeski, książę krakowski i sandomierski, margrabia morawski" - tak początkowym fragmentem z aktu lokacji Nowego Sącza rozpoczął swoje wystąpienie dyrektor MCK Antoni Malczak. - 13 lat temu, na 700-lecia miasta, przygotowaliśmy uroczyste obchody. W roku 1993 przejęliśmy obiekt "Sokoła", który znajdował się w stanie śmierci technicznej. Wtedy się okazało, że ów budynek został wybudowany i oddany do użytku 8 listopada 1892 roku na 600-lecie miasta Nowego Sącza. Nasi przodkowie pod koniec XIX wieku, kiedy to miasteczko galicyjskie liczyło ponad 13 tys. mieszkańców, wybudowali ten obiekt, o którym później rozpisywały się gazety lwowskie. Dlatego staramy się czcić ich pamięć. Od roku 1995 organizujemy Festiwal "Jubilaei Cantus", którego celem jest podkreślenie ważnych rocznic, w tym lokacji Nowego Sącza i Święta Niepodległości 11 Listopada.


Malicki z Jakowiczem

Następnie przyszła kolej na Waldemara Malickiego i Jakuba Jakowicza. Pierwotnie miał do Sącza przyjechać Krzysztof Jakowicz, jeden z najwybitniejszych polskich skrzypków, ale na przeszkodzie stanęły mu rozliczne obowiązki, więc wysłał... syna, 24-letniego Jakuba, który podąża śladami ojca. Jako laureat kilku międzynarodowych konkursów koncertował w wielu miejscach na świecie.

Najpierw usłyszeliśmy "Melodie" Ignacego Jana Paderewskiego, później "Sonatę skrzypcową" Ludwiga van Beethovena. Szczególne brawa muzycy zebrali za wykonanie "Fantazji na tematy "Carmen" George'a Bizeta", którą napisał Pablo Sarasate. Później zabrzmiał słynny "Kujawiak" i równie popularny "Obertas" Henryka Wieniawskiego, a na koniec "Rondo capriccioso" Camille Saint-Saensa. Był też - oczywiście - bis.

Publiczność nie chciała artystów wypuść z sali. I słusznie, bo byliśmy świadkami mistrzowskiego recitalu.


Piotr Gryźlak


warto wiedzieć


Z "Dziennikiem" do teatru


Mamy po jednym podwójnym zaproszeniu na dzisiejszy spektakl "Kto się boi Wirginii Woolf" zakopiańskiego Teatru Witkacego oraz sobotnie widowisko operowe "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki w reżyserii Laco Adamika. Otrzymają je ci pierwsi nasi Czytelnicy, którzy dzisiaj zjawią się w naszej redakcji (ul. Narutowicza 6) o godz. 12. Zapraszamy.

"Dziennik Polski" 2005-11-10

Autor: mj