Na co stać muszynian?
Treść
Jeśli w tym sezonie nie uda się nam powrócić do czwartej ligi, to z niewielkim raczej optymizmem przyjdzie spoglądać na przyszłość zespołu - mówi Stanisław Sułkowski, do niedawna prezes Popradu/Minerale, który z uwagi wybrania go przewodniczącym Rady Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyna, musiał ster klubu przekazać w ręce dotychczasowego "wicka" Marka Wójtowicza.
- Piłkarzom stworzyliśmy odpowiednie warunki do treningów, mają świetnego - w moim przekonaniu - szkoleniowca w osobie Krzysztofa Łętochy, aż jedenaście spotkań w rundzie wiosennej stoczą na własnym, wyremontowanym stadionie. Z boiskiem zaopatrzonym w nową nawierzchnię.
Można przyjąć, że zaplanowane na sobotę, na godz. 16 wyjazdowe starcie Popradu z Metalem, zainauguruje pierwszą kolejkę wiosennej rundy rozgrywek nowosądecko tarnowskiej V ligi. Wcześniej o godzinę swój mecz rozpocznie tylko Biegoniczanka z Pagenem. Tarnowska konfrontacja ma dać odpowiedź na pytanie, na co właściwie stać wzmocnionych personalnie (m.in. Janicz, Kamiński, Biernacki) muszynian. Na dzisiaj są właściwie jedynym przedstawicielem okręgu nowosądeckiego, mającym realne szanse na zajęcie na mecie rywalizacji premiowanego awansem jednego z dwóch pierwszych miejsc w tabeli.
Liderujący w nim Bruk Bet zmierzy się na własnym terenie ze Skalnikiem/Bogdańskim i wcale nie musi meczu tego wygrać. Podopieczni Stanisława Filasa - nowego szkoleniowca drużyny z Kamionki Wielkiej - prezentowali w okresie przygotowawczym całkiem niezłą formę. Są bez wątpienia zdolni do sprawienia niespodzianki w Niecieczy.
Wielką niewiadomą jest zarówno skład, jak i dyspozycja zupełnie przemeblowanego Dunajca. Trener Stanisław Ogorzały podjął się dość karkołomnego zadania utworzenia drużyny, będącej zdolnej skutecznie powalczyć o prolongatę piątoligowego bytu. Doświadczeni gracze, wracający do zespołu lub go zasilający (Zając, Krerowicz, Łukasik), mają być gwarantami właściwej realizacji założonego celu. Pierwsze efekty pracy popularnego "Kici" powinny być widoczne już podczas niedzielnej potyczki z Grybovią.
Jeśli w Łososinie Dolnej rzeczywiście poważnie myślą o uratowaniu się przed spadkiem, zespół z tej miejscowości musi wygrać w Szczucinie, z plasującą się w środku stawki Wisłą. Wyjątkowo interesująco zapowiada się ponadto konfrontacja w Podegrodziu, gdzie tamtejszy Gród zmierzy się z ubiegłorocznym czwartoligowcem z Witowic Dolnych. Faworytem, przynajmniej na papierze, jest ekipa Victorii, własne boisko będzie jednak z pewnością sprzymierzeńcem gospodarzy. (DW), "Dziennik Polski"2007-03-23
Autor: ea