Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Na Kurów!

Treść

Samorząd w podsądeckim Chełmcu chce obwodnicy wzdłuż Dunajca do Kurowa. Przy okazji udziału w budowie zachodniej obwodnicy Nowego Sącza, w Chełmcu ożyła stara koncepcja objazdu nie tylko Nowego Sącza, ale także uprzemysłowionych miejscowości podsądeckich, Wielopola i Wielogłów. Na poniedziałkowej sesji Rady Gminy Chełmiec radni podjęli uchwałę, która umożliwia wójtowi Bernardowi Stawiarskiemu podpisanie porozumienia o współudziale w budowie obwodnicy zachodniej Nowego Sącza, od Brzeznej do Marcinkowic. Na razie na etapie partycypacji w kosztach projektowych i wykupu gruntów. Wcześniej samorządy Chełmca, Podegrodzia oraz samorządy województwa i powiatu, porozumiały się co do wspólnej budowy trasy. Ustalono parytety dla początkowych udziałów finansowych. I tak marszałek angażuje się na 50 proc., powiat na 25 proc., obie gminy na pozostałe 25 proc., odpowiednio gmina Chełmiec ponad 16 proc. i Podegrodzie ponad 8 proc. Nowy Sącz ma realizować swój kawałek zamykający ten fragment obwodnicy od Zabełcza do Marcinkowickiej z mostem i estakadą nad torami. Dla Chełmca oznacza to wydatkowanie z budżetu ponad 54 tys. zł na projekty oraz ponad 300 tys. zł na wykupy gruntów. Podegrodzie wyda mniej, gdyż obwodnica będzie miała na terenie gminy krótszy odcinek. Można zaryzykować stwierdzenie, że od początku kadencji wójta Stawiarskiego nie było takiej jednomyślności w radzie co do konieczności udziału w żywotnym dla gminy przedsięwzięciu. Właśnie obwodnica zachodnia ułatwi dojazd do Nowego Sącza i na kierunki północ - południe. - Nie do przyjęcia jest, żebyśmy się do tego projektu odwrócili tyłem i nie możemy się z deklaracjami ociągać - apelował do radnych wójt Stawiarski. - Nie dyskutujemy o zasadności. Nie można być na nie z sąsiadami. Mówimy jedynie o szczegółach - podjął temat Józef Konar po uwagach Zygmunta Berdychowskiego i Zbigniewa Leśniaka, że trzeba wyjaśnić, czy owe 16 procent udziału jest tylko na etapie projektowym i wykupu gruntów czy partycypowania w całej inwestycji. Niejasności próbował rozwiać Zbigniew Mordarski, tłumacząc, że ustalenia dotyczą fazy początkowej. I w tym momencie radny Józef Bajdel wrzucił temat obwodnicy aż do Kurowa. - Pomyślmy dalej o drodze do Kurowa - stwierdził - bo na nią grunty mamy cały czas zarezerwowane. Po zbudowaniu obwodnicy zachodniej ruch pojazdów zostanie przerzucony z jednego krańca Nowego Sącza na drugi. Zakorkują się Wielogłowy i Wielopole. - Już w tej chwili wyjazd od Ubiadu na tę trasę jest prawie niemożliwy - dodał Paweł Bogdanowicz. - W Starym Sączu, w Urzędzie Miasta jest wyrysowana pięknie taka droga, która kończy się w Kurowie. - Dobrze by było, żeby w porozumieniu z władzami wojewódzkimi zawrzeć klauzulę, jakiś list intencyjny, by kontynuować obwodnicę w kierunku Kurowa - zaproponował Andrzej Bulzak. - Dawno już interesowałem się możliwością wybudowania obwodnicy, która biegłaby przez Marcinkowice i wychodziłaby w okolicach mostu w Kurowie - stwierdził radny Zbigniew Leśniak. - Mam w domu plany takiej obwodnicy i na następną sesję je przyniosę. Rzeczywiście ogólne plany takiej obwodnicy istnieją od dawna. Jej przebieg nakreślony został wzdłuż torów kolejowych i brzegów Dunajca. Myślano o niej kilkadziesiąt lat temu. Na mapach znalazła się w latach osiemdziesiątych. Z pomysłu, by trzymać się kolei i rzeki, skorzystali obecni projektanci, rysujący przebieg obwodnicy zachodniej i obwodnicy Podegrodzia oraz Stadeł. Przypomnijmy, że inwestycja ma obecnie trzy etapy. Pierwszy kończy się wiosną i stanowi objazd Starego Sącza od zajazdu nad Popradem do Brzeznej. Etap drugi, mocno zaawansowany i posiadający już pieniądze, to wspomniana obwodnica Podegrodzia i Stadeł, od Brzeznej do Gołkowic. Etapem trzecim ma być obwodnica zachodnia Nowego Sącza, od Brzeznej do skrzyżowania z planowanym fragmentem trasy krajowej nr 28 od ulicy Marcinkowickiej do Zabełcza. Chełmiec proponuje etap czwarty, budowę trasy dalej na północ aż do Kurowa, co będzie także objazdem Wielogłów i Wielopola i całkowitym, w pełni skutecznym, obejściem aglomeracji sądeckiej. - Są takie koncepcje, a do nich pełne opracowania - oświadczył wczoraj dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Sączu Adam Czerwiński. - Powstały na przełomie lat 2001-2002 w Krakowskim Biurze Projektowym. Rozpatrywano w nich różne warianty, także kosztowo, bo na przykład wersja z murem oporowym wzdłuż Dunajca w Kurowie jest bardzo droga. Wiceprzewodniczący Rady Gminy Zbigniew Węglarz przypomina sobie, że gdy powstawała zapora w Rożnowie, to kamień z Klęczan był wożony specjalnie zbudowaną kolejką wąskotorową przez Marcinkowice, Kurów na samo miejsce docelowe. - Dało się zbudować przeprawę na Kurów i warto by spróbować i teraz - mówi Zbigniew Węglarz. Wojciech Chmura "Dziennik Polski" 2007-12-12

Autor: wa