Na luzie, o prestiż
Treść
Spokojna o swój byt trzecioligowy przystąpi dzisiaj Sandecja do zaległego spotkania z rezerwą krakowskiej Wisły. Nie bździe to jednak przyjacielski mecz o pietruszkę. Rywal sądeczan ze wszystkich sił dąży do uniknięcia degradacji, a do realizacji tego celu konieczne jest mu dopisanie do swego konta trzech punktów.
Krakowianie wciąż wierzą, że do ligi czwartej relegowane zostaną z naszej grupy dwie lub trzy, a nie cztery drużyny. W takim przypadku ich szanse na uratowanie skóry niepomiernie wzrosną. Zmiennicy ekstraklasowców mają więc o co walczyć. Gwoli wyjaśnienia: ilość spadkowiczów uzależniona jest od postawy Heko Czermno oraz wicemistrza grupy czwartej III ligi w barażach o II ligę. Jeśli zwycięsko wyjdą z nich obydwa zespoły (Heko i wicemistrz), z III ligi spadną dwie drużyny, jeśli jedna - trzy, jeżeli nie powiedzie się żadnej - cztery.
Podopieczni trenera Janusza Pawlika swój plan minimum wykonali już w sobotę. Remis z Górnikiem Wieliczka definitywnie pozbawił ich obaw o przyszłosezonowy przydział. Trzecia liga pozostaje w Nowym Sączu i pytanie brzmi tylko, ilu z obecnie reprezentujących biało-czarne barwy graczy pozostanie w klubie z ul. Kilińskiego. Ale to zmartwienie "na jutro". Dzisiaj interesuje nas konfrontacja z "Wisełką". Przystąpią do niej goście pozbawieni psychicznego balastu, czytaj: presji wyniku. Wiadomo, że czynniki te w ogromnym stopniu potrafią krępować poczynania piłkarzy. Sądeczanie mogą sobie więc pozwolić na wyluzowanie, na grę z odrobiną fantazji. Nie wątpimy, że pamiętać przy tym będą o pozytywnym wizerunku klubu. W grę wchodzi przecież prestiż. Dobrze byłoby pozostawić po sobie w mieście - centrali małopolskiego futbolu - możliwie korzystne wrażenie. Niech i pod Wawelem wiedzą, że nowosądecka piłka jeszcze nie umarła i że ma się zupełnie nieźle.
(dw)
ZDANIEM TRENERA
Pytanie o kartki Szczepanika
Janusz Pawlik: - Naszym celem jest pokazanie w Krakowie dobrego, otwartego futbolu. Postaramy się o jak najkorzystniejszy wynik. Piłkarze wciąż przecież grają o wirtualne co prawda na razie, ale przecież kiedyś wypłacalne premie. Poza tym zdają sobie sprawę, że mecz obserwować będą różni trenerzy i zechcą z pewnością zaprezentować przed nimi swoje potencjalne umiejętności. Jeśli chodzi o skład, to mam tylko jeden dylemat: ile żółtych kartek uzbierał Paweł Szczepanik. Zawodnik upiera się, że cztery, natomiast z naszych obliczeń wynika, że trzy. Będziemy to jeszcze dokładnie sprawdzać. Na lewą obronę powraca Bartek Damasiewicz, zaś w ataku Kubielę zastąpi Gurba. Zanotował: (dw) Warto wiedzieć
Przypuszczalny skład Sandecji: Kozioł - Szczepanik (?), Świerad, Kandyfer, Damasiewicz - Gryźlak, Szczepański, A. Ciastoń, Rysiewicz, Florian - Gurba. Rezerwa: Bodziony, Szufryn, Polański, Owsianka, P. Leśniak, Kubiela. Kontuzje: Mordarski. Pauza za kartki: Szczepanik (?).
"Dziennik Polski" 2006-06-07
Autor: ab