Na razie kwartet nowych
Treść
Z czwórką nowych graczy rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej piłkarze Kolejarza. Na pierwszy po przerwie zimowej trening zgłosiło się czternastu graczy. To oczywiście stan przejściowy. Trener Bogusław Szczecina powiada, że do rozgrywek ekipa trzecioligowego beniaminka przystąpi w sile co najmniej dwudziestu dwóch piłkarzy, prezentujących odpowiednio wysoki poziom.
Ci czterej nowi to: Mirosław Pokrywka, występujący ostatnio w AKS Busko-Zdrój, Adrian Mikrut z Popradu/Minerale Muszyna, Tymoteusz Kasprzycki z Malineksu Kobylanka oraz Adam Kucz, którego sylwetki sympatykom drużyny ze Stróż nie trzeba bliżej przedstawiać. Przypomnijmy jedynie, że ten filigranowy rozgrywający, były wieloletni gracz ekstraklasowych wówczas Zagłębia Sosnowiec i GKS Katowice, w nieodległej przeszłości przez dwa sezony był podporą Kolejarza. Ćwiczył również Arkadiusz Bałuszyński. Postanowił pozostać w drużynie, w której jesienią pełnił funkcję kapitana. Po zakończeniu pierwszej rundy zerwano kontrakty z grupą zawodników. Znaleźli się w niej: Żmuda, Chrobot, Wolański, Obiedziński, Kovac i Ciesielka. Wieczorek na własną rękę postanowił szukać klubu i znalazł go w Bytomiu, gdzie związał się z Polonią. Do tego grona ubytków dołączył Łukasz Znamirowski - czeka go zasadnicza służba wojskowa. Natomiast śladem swego kolegi Krzysztofa Obiedzińskiego, przechodzącego do LKS Jodłownik, zamierza podążyć Jan Wąsowski.
- Pokrywka wygląda mi na solidnego obrońcę i będę optował za tym, by pozostał w Stróżach na dłużej - tłumaczy Bogusław Szczecina. - Kasprzyckiego i Mikruta z dobrej strony poznałem w czasie, kiedy jeszcze pracowałem z Popradem Muszyna. A Kucz - wiadomo: uznana klasa, zawodnik doprawdy trudny do zastąpienia. To naturalnie nie wszystkie wzmocnienia. Wciąż zgłaszają się gracze ze swymi kartami na ręku, chcący przenieść się do Stróż. Wczoraj na przykład dzwonił gość, przedstawiający się jako Stachura. Mówił tak szybko, że nie dosłyszałem, jak ma na imię i w jakim klubie grywał ostatnio. Przed nikim drzwi nie zamykamy. Warunek jest tylko jeden: nowy zawodnik musi prezentować wyższe umiejętności od piłkarzy, których już mam do dyspozycji. (dw)
"Dziennik Polski" 2006-01-12
Autor: ab