Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nadzwyczajne zgromadzenie Sandecji

Treść

Nadzwyczajne zgromadzenie Sandecji przesunięte na 22 września

Nie ten czas, nie to miejsce

Planowane na najbliższy piątek Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze MKS Sandecja nie odbędzie się w przewidzianym terminie. Przesunięte zostało na 22 września na godz. 19 (w pierwszym terminie, termin drugi - godz. 19.30). Zmieniło się również miejsce obrad. Zamiast w Osiedlowym Klubie "Piast" na osiedlu Milenium, delegaci nowe władze klubu wybiorą w sali reprezentacyjnej nowosądeckiego ratusza. W sekretariacie klubu zapewniono nas, że rozesłane już zostały do delegatów zawiadomienia o nowym terminie zgromadzenia.


***
Z punktu widzenia prawa wszystko jest w porządku: Marek Banaś miał 6 miesięcy na zwołanie walnego. Postanowieniem sądu kuratorem został 28 marca, a postanowienie to uprawomocniło się 10 maja i właśnie od tego dnia rozpoczyna się jego formalne urzędowanie na nowym stanowisku. Walne zgromadzenie może się więc odbyć nawet 9 listopada. Zmiana, dosłownie "za pięć dwunasta" terminu zebrania, być może decydującego o dalszym bycie 96-letniej Sandecji, podyktowana została, jak to określono, "względami organizacyjnymi". To określenie - wytrych, wygodne w każdym właściwie kontekście, używane dla wytłumaczenie każdego problemu. Jaka jest prawdziwa przyczyna trzytygodniowej zwłoki? Skąd wzięła się zmiana miejsca odbywania obrad?

Pierwszą nasuwającą się konstatacją jest domniemanie o braku chętnych do przejęcia władzy we wciąż zadłużonym klubie (choć, co uczciwie trzeba przyznać, znacznie zostało ono zredukowane).

- Nie jest tak dosłownie, jak pan sugeruje - tłumaczy Marek Banaś. - To prawda, że nie pojawił się konkretny faworyt do zwycięstwa w wyborach nowego prezesa. Są natomiast ludzie, którzy chętnie wejdą w skład zarządu. Prowadzone są z nimi rozmowy. Rzecz w tym, by ci poważni panowie, którzy stawiają oczywiście określone warunki, mieli jeszcze trochę czasu, by się między sobą dogadać. Nie ma co się okłamywać: musi powstać mocny, prężny zarząd, będący gwarantem właściwego rozwoju klubu. A dlaczego obrady przeniesiono do ratusza? Po prostu chcemy, by zgromadzenie miało uroczysty charakter. I jeszcze jedno: ustawa o stowarzyszeniach mówi, że jeśli podczas nadzwyczajnego walnego nie zostanie wybrany prezes, rządy w klubie nadal powinien sprawować kurator. Nie musi, ale powinien. A ja, proszę mi wierzyć, naprawdę nie palę się do kontynuowania swej misji.

Daniel Weimer "Dziennik Polski" 2006-08-30

Autor: ea