Najsłabszy, ale wygrany
Treść
Sandecja - Alwernia 3-0 (2-0)
1-0 Kudryk 23, 2-0 Szczepański 30, 3-0 Nowak 85
Sandecja: Kozioł (46 Bodziony) - Szczepanik (60 Hajduk), Szufryn (60 Polański), Świerad (60 Czernecki), Kandyfer (60 Rusin) - Zachariasz (46 Damasiewicz), Szczepański (60 Michalik), Ciastoń (75 P. Leśniak), Rysiewicz (46 Peciak) - Kudryk (58 Nowak), Kubiela (58 Florian).
W klubie wysupłano niezbędne złotówki, dzięki którym piłkarze Sandecji mogli wyjechać do Skotnik. Tam, na sztucznej nawierzchni, stoczyli kolejny pojedynek sparingowy, bez większego trudu pokonując czwartoligową Alwernię.
Przewaga sądeczan ani przez chwilę nie podlegała dyskusji. Podopieczni trenera Janusza Pawlika przewyższali rywali pod każdym niemal względem: wybiegania, przygotowania siłowego, kondycji, przede wszystkim wyszkolenia technicznego. Szkoleniowiec dał szansę występu aż 22 zawodnikom. Właściwie żaden z nich nie zawiódł, choć Pawlika nie do końca usatysfakcjonował przebieg potyczki. U jego podopiecznych szwankowała przede wszystkim skuteczność. Stuprocentowych okazji na zdobycie dalszych goli nie wykorzystali: Zachariasz (dwukrotnie), Ciastoń, Florian, Kudryk oraz Kubiela.
Oto jak padały bramki:
1-0 - po zagraniu z prawej strony Kudryk płasko strzelił sprzed pola karnego i piłka wylądowała w tzw. krótkim rogu;
2-0 - indywidualną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Szczepański. Minął trzech rywali, by uderzeniem z dość ostrego kąta nie dać szans bramkarzowi Alwerni;
3-0 - prawą stroną boiska przedarł się Florian. Wyłożył piłkę nadbiegającemu Nowakowi, który natychmiastowym strzałem posłał ją pod poprzeczkę.
W środę sądeczanie o godz. 12.30 zmierzą się z Garbarnią, a po tym meczu być może z Juvenią Kraków. W niedzielę o godz. 18.55 zagrają z Okocimskim Brzesko, zaś o godz. 20.30 z BBTS Włókniarz Bielsko-Biała. Wszystkie spotkania odbędą się w Skotnikach. (dw) > warto wiedzieć
Zdaniem trenera
Janusz Pawlik, Sandecja: - Zadowolony jestem, że wyjazd do Skotnik doszedł do skutku, bowiem zachowany został rytm meczowy. Uważam jednak, że zawodnicy rozegrali najsłabszy z dotychczasowych sparingów. Szwankowała przede wszystkim skuteczność. Wiele do życzenia pozostawiała również gra bez piłki, a także wykonanie ćwiczonych podczas treningów nowych rozwiązań taktycznych. Nad tymi elementami musimy więc popracować. Tym razem dałem odpocząć Saratowiczowi, Pociesze, Zagórskiemu, Mordarskiemu, Pazganowi, Wójcikowi, Filipowi i Kozubowi, którzy trenowali indywidualnie w Nowym Sączu. Hładowczak, A. Basta, Zawiślan i Orzechowski wzięli udział w turnieju halowym juniorów. W poniedziałek po kontuzji treningi wznawia Gurba, zaś przebywający na studenckim obozie narciarskim M. Gryźlak nadal narzeka na bóle w nodze. (dw)
"Dziennik Polski" 2006-02-27
Autor: ab