Najważniejsze punkty
Treść
Stróżanie zrealizowali postawione przed nimi zadanie: wygrali w Brzesku. I to jest w kontekście twardej rywalizacji o ligowe punkty najważniejsze. Potwierdziły się także przewidywania trenera Mirosława Hajdy, który zapewniał, że ekspierwszoligowiec Artur Prokop, po którym w pierwszych spotkaniach więcej się spodziewano, przesądzi o niejednym zwycięstwie Kolejarza. W meczu z Okocimskim syn znanego przed laty piłkarza Tarnovii Mariana Prokopa strzelił dla swej nowej ekipy wyrównującego gola, mającego przemożny wpływ na przebieg końcowych fragmentów spotkania. Szkoleniowiec zespołu z podgrybowskiej miejscowości przyznaje, że jego podopieczni nie zaprezentowali tym razem olśniewającej formy. - Błędy, i to poważne, popełniali przede wszystkim defensorzy - nie kryje trener. - Postawa formacji obronnej wprowadziła niepotrzebne zdenerwowanie w całej drużynie. Goście dowiedli jednak swej dojrzałości, niemal natychmiast odrabiając stratę gola z 25 min, następnie cierpliwie czyhając na okazję do zadania decydującego trafienia. Doczekali się takowej niedługo po przerwie, a że bramka strzelona przez Stafanika była w równej mierze zasługą snajpera, co skutkiem błędu bramkarza Kasprzyckiego (kiedyś zawodnika... Kolejarza), to już zupełnie inna sprawa. - Chłopcy udźwignęli ciążącą na nich presję - kontynuuje Hajdo. - Stanęli przed trudnym zadaniem, jako że Okocimski walczył z ogromną determinacją, dążąc do rehabilitacji za dwie wysokie porażki poniesione na inaugurację ligi. Mecz dowiódł, że w zawodnikach tkwi niemały potencjał. Uzewnętrznił się on u Artka Prokopa, który powoli przestawia się na trzecioligowy styl walki. Nie ulega natomiast wątpliwości, że drużyna wciąż wymaga zgrania. I nad tym elementem będziemy w najbliższym czasie najusilniej pracować. W sobotę czeka nas wyjątkowo ciężkie wyzwanie: jedziemy do Łęcznej na mecz ze zdegradowanym karnie z ekstraklasy Górnikiem. Nie pękamy, a do spotkania spróbujemy się przygotować w specjalny sposób. (DW) Warto wiedzieć Noty swym podopiecznym za występ w Brzesku wystawia trener Mirosław Hajdo: Pyskaty 7, A. Basta 6, Księżyc 6, Kiczyński 4, Kalinowski 4, D. Basta 5, Prokop 6, Sierant 5, Wieczorek 6, Dudziński 5, Armatys 5. Wystąpili ponadto Bałuszyński, Stefanik, Drąg i Giesa, za krótko jednak przebywali na boisku, by mogli zostać sklasyfikowani. "Dziennik Polski" 2008-08-21
Autor: wa