Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nasi pacjenci, wasze gabinety

Treść

Nieuregulowany status prawny budynków blokuje prywatyzację przychodni kolejowej

NOWY SĄCZ. Sejmik Województwa Małopolskiego wysunął propozycję sprywatyzowania przychodni kolejowej w Nowym Sączu. Nie wiadomo jednak, jak przeprowadzić proces przekształcenia placówki, ponieważ dotąd nie uregulowano spraw własnościowych zajmowanych przez nią budynków. Formalnie nadal należą one do PKP.

SPZOZ Obwód Lecznictwa Kolejowego jest ostatnim publicznym zakładem opieki zdrowotnej w mieście. Po przekształceniach w latach 90. jego organem założycielskim został marszałek województwa małopolskiego. W 1998 r. PKP przekazały wprawdzie budynki w użytkowanie przychodni, jednak nadal nie ma stosownego wpisu do ksiąg wieczystych.

- Regulacja statusu prawnego nieruchomości należących do PKP zwykle jest skomplikowane i trwa bardzo długo - mówi Krzysztof Kłos, dyrektor Departamentu Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie. - Dlatego procesu prywatyzacji dotąd nie udało się przeprowadzić mimo, że pierwsze decyzje w tej sprawie zapadły jeszcze w 2002 roku. Uważamy, że należy prywatyzować jednostki podstawowej opieki zdrowotnej i ambulatoryjnego lecznictwa specjalistycznego. Nie ma bowiem powodu, by województwo prowadziło placówki działające lokalnie.

Krzysztof Kłos przewiduje, że po ostatecznym załatwieniu wszystkich kwestii formalnych, prywatyzacja przebiegnie bez komplikacji. Zwłaszcza, że już w 2002 r. załoga wyraziła chęć utworzenia spółki, która miałaby przejąć przychodnię. Jest to zgodne z polityką marszałka, który popiera prywatyzowanie przychodni z udziałem spółek pracowniczych.

Na razie nie wiadomo, kiedy ostatecznie uregulowane zostaną kwestie własnościowe budynków SPZOZ OKL. Nie udało nam się tego ustalić w Zakładzie Gospodarowania Nieruchomościami PKP, bo osoby władne udzielić odpowiedzi na to pytanie były wczoraj nieuchwytne.

- Dyrektor SPZOZ OKL w Nowym Sączu zapewnił mnie, że nastąpi to niebawem - twierdzi Krzysztof Kłos. - Wkrótce zamierzam się z nim spotkać i omówić szczegóły.

Dodajmy, że popularna przychodnia kolejowa ma dziś blisko 20 tys. pacjentów z terenu miasta i okolic. Prowadzi usługi w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilitacji. Działa tam również poradnia medycyny pracy. Zatrudnia około 90 osób. Najważniejszym zadaniem po ewentualnej prywatyzacji będzie generalny remont budynków. Pierwszy, przy ul. Batorego, wybudowano na przełomie lat 60. i 70., drugi od strony ul. Żółkiewskiego, powstał w latach 80., a zajmowało go pogotowie kolejowe, które dziś już nie istnieje.


(SZEL)

"Dziennik Polski" 2005-06-17

Autor: ab