Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nasz Dar z recyklingu

Treść

W mieście pojawiły się kontenery na używaną odzież

W pobliżu osiedlowych śmietników w Nowym Sączu stoją od kilku dni pojemniki na używaną odzież. Napisy na nich zachęcają do wkładania tam zbędnych ubrań. Nie dowiemy się z nich jednak, w jakim celu odbywa się zbiórka.
Nie ma adresu organizatora, a jedynie nazwa Fundacji "Nasz Dar" i informacja, że dochód posłuży do wsparcia jej "zadań statutowych". Zabrakło na kontenerach danych o zakresie działalności fundacji.

Wiele osób sądzi, że to akcja charytatywna. Wrzucają więc odzież, uznając, że szkoda ją wyrzucać do śmietnika, skoro mogą komuś się przydać.

Komu i dlaczego? Tego z napisów na kontenerach się nie dowiemy.

Po dłuższym poszukiwaniu udało nam się - za pośrednictwem mazowieckiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża - dotrzeć do Romualda Tepfera, szefa Fundacji "Nasz Dar". Dowiedzieliśmy się od niego, że jej cele statutowe to wspieranie krwiodawców i krwiolecznictwa i że organizacja wcześniej nosiła nazwę "Fundacja Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa". Od tego roku działa pod nową nazwą.

"Nasz Dar", to - jak ustaliliśmy - rzeczywiście organizacja ogólnopolska, firmująca w całym kraju akcję zbiórki do kontenerów używanej odzieży.

Zbiórkę w rzeczywistości prowadzi jednak firma "Wtórpol" ze Skarżyska-Kamiennej. Przedsiębiorstwo produkcyjno - handlowo - usługowe i jednocześnie zakład pracy chronionej, zajmujące się skupem i przerobem surowców wtórnych.

- Użyczamy jej naszego logo. Oni zbierają odzież do oznaczonych kontenerów i od każdego przerobionego kilograma przekazują nam 10 groszy - mówi Tepfer.

Osoby, które piorą i prasują ubrania oraz przyszywają guziki, sądząc, że prosto z pojemników trafią do ubogich, są w błędzie. Większość trafi na przemiał. Zostaną przerobione na czyściwa używane w warsztatach samochodowych i włókniny, np. geowłókniny stosowane przy budowie autostrad. Organizacja charytatywna dostanie od kilograma 10 groszy. Na reszcie zebranych ubrań zarabia firma "Wtórpol". Tylko część - kilka procent najmniej zniszczonych - trafi do ubogich rodzin będących pod opieką PCK w całym kraju.

Kilkanaście kontenerów stanęło na terenie należącym do Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Nowym i Starym Sączu. Prezes GSM wydał firmie zgodę na nieodpłatne ustawienie kontenerów.

- Mamy z tego taką korzyść, bo nasze śmietniki nie będą zapełniać się ciuchami i mniej zapłacimy za wywóz śmieci - mówi prezes spółdzielni Józef Kurek.

Metalowe pojemniki mają pojemność około 300 kg. Należy do nich wrzucać tylko odzież, koce i obrusy oraz buty powiązane parami.

Korzyść z tego taka, że zamiast na wysypisko trafiają do recyklingu i drobna kwota zasili konto Fundacji "Nasz Dar".

(MON)

2003-08-05 Nasz Dziennik

Autor: DW