Nie ma czym się rozrzucać. Grybów
Treść
Radni miejscy uchwalili budżet
Wyjątkowo skromnym budżetem przyjdzie gospodarzyć w tym roku samorządowcom Grybowa. Miasto ma więcej wydatków, niż dochodów.
Tegoroczny budżet, uchwalony przez radnych nie napawa raczej optymizmem. Dochody wynoszą ponad 11,4 mln zł, a wydatki ponad 11,8 mln zł. Powstały deficyt zostanie pokryty przychodami pochodzącymi z pożyczki (292 tys. zł) zaciągniętej przez miasto na termomodernizację Szkoły Podstawowej nr 1 oraz z zaciągniętego kredytu w wysokości miliona złotych na pokrycie spłat zaciągniętych z poprzednich lat.
Najwięcej pieniędzy pochłonie oświata Łączne koszty jej utrzymania (z subwencją) wyliczono na ponad 5 mln zł. 89 tys. przeznaczono na ochronę zdrowia, a na pomoc społeczną zarezerwowano ponad 3,3 mln. Cześć pieniędzy zostanie przeznaczone na utrzymanie osób przebywających w domach pomocy społecznej. Znalazły się także fundusze na m.in. świadczenia rodzinne i zaliczki alimentacyjne oraz ubezpieczenia zdrowotne. Na transport i łączność przewidziano w tym roku 82 tys. zł. W tej puli znajdują się pieniądze na współfinansowanie przygotowania dokumentacji na budowę chodnika przy drodze wojewódzkiej w kierunku na Krynicę i nakłady na remont dróg gminnych. Są też pieniądze na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego (176 tys. zł), które zostaną przeznaczone na utrzymanie instytucji kulturalnych.
- Budżet miasta jest skromny - powiedział wczoraj "Dziennikowi Polskiemu" Piotr Piechnik, burmistrz Grybowa. - Nie ma czym się rozrzucać. Pieniędzy wystarczy na funkcjonowanie jednostek budżetowych. Radni, rozumiejąc trudną sytuację, przyjęli budżet jednogłośnie.
(MIGA) , "Dziennik Polski" 2007-02-21
Autor: ea