Nie tylko słabość rywali
Treść
Tak się gra, jak przeciwnik pozwala - to stara piłkarska prawda. Wykorzystanie jej jednak jako wyłącznego wytłumaczenia nieoczekiwanego zwycięstwa Kolejarza nad niespecjalnie mocnym AKS, byłoby grubym, krzywdzącym dla niego uproszczeniem.
Stróżanie na te pierwsze wywalczone na wyjeździe trzy punkty ciężko i solidnie zapracowali. Podeszli do swych obowiązków na wskroś profesjonalnie, wykazując się przy tym zawodniczą dojrzałością, żeby nie napisać wyrachowaniem, w dobrym znaczeniu tego słowa. A że w prezentowaniu swych umiejętności przeciwnik im niespecjalnie przeszkadzał, to już zupełnie odrębna kwestia.
Jedno jest pewne: pod wodzą nowego szkoleniowca "kolejarze" odnieśli swe pierwsze, zatem historyczne zwycięstwo na terenie przeciwnika, udowadniając wszystkim niedowiarkom, że na zdobywanie punktów stać ich nie tylko na własnym podwórku, gdzie często, jak wiadomo, i ściany pomagają. Nie oznacza to naturalnie, że już dzisiaj możemy ogłosić wszem i wobec, że w ekipie ze Stróż dokonała się moralna i czysto sportowa odnowa. Do stanu doskonałości jeszcze bardzo daleko. Wygrana w Busku jest jednak równoznaczna z odnowieniem nadziei jeśli nie na bardzo dobrą, to na pewno lepszą, aniżeli jesień, piłkarską wiosnę w "senatorskiej" ekipie.
(dw)
> warto wiedzieć
Kolejarz pod lupą
Wystawiający stopnie trener Bogusław Szczecina uznał, że wszyscy jego podopieczni wypełnili swe zadanie, stąd jednolita ocena dla całej drużyny. Wyjątek stanowi jedynie Dariusz Mielec, który ukarany został czerwoną kartką i, zgodnie z regulaminem rankingu, wyceniony został na "zerówkę".
Petrykowski 6, Bernasiewicz 6, Chrobot 6, Kowalski 6, Obiedziński 6, Mielec 0, Cetnarowski 6, Wieczorek 6, T. Ciastoń 6, Ulucki 6, Kogut 6. Wystąpili ponadto: Znamirowski, Wolański, Ciesielka i Kovac, grali jednak zbyt krótko, by zasłużyć na notę. (dw)
"Dzieennik Polski" 2005-11-02
Autor: ab