Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie usiedzę na miejscu. Wyskitna

Treść

Katarzyna Sułkowska, była dziennikarka sądeckiej telewizji kablowej "INSAT" i pisząca w lokalnej prasie, od sześciu lat zamieszkała w Wyskitnej koło Stróż, będzie pierwszą w regionie członkinią Akademii Kobiet Aktywnych. Dzięki jej przedsiębiorczości, odrodziło się Koło Gospodyń Wiejskich, a grupa miejscowej młodzieży zdobyła 5 tys. euro z programu europejskiego.



Przed sześciu laty Katarzyna Sułkowska podjęła wraz z mężem decyzję o wyjeździe z Nowego Sącza do małej wioski pod Stróżami. Kupili tam stary drewniany dom, z myślą o remoncie i zaadaptowaniu go na gospodarstwo agroturystyczne.

- Wyskitna to wioska licząca około 600 mieszkańców - mówi Katarzyna Sułkowska. - Jest tu niewielka szkoła podstawowa i remiza OSP. Próbowano likwidować szkołę, ale na szczęście pomysł się nie powiódł, bo to miejsce aktywnego życia społecznego. Do Stróż cztery kilometry drogi. Nie dociera tu jednak żaden autobus. Ludzie skazani są więc na własną operatywność. Nie ma tu bogaczy, ale za to mieszka bardzo wiele życzliwych, otwartych na wszelkie inicjatywy osób. A ja sama na miejscu nie usiedzę.

To właśnie z grupą aktywnych kobiet Katarzyna Sułkowska reaktywowała Koło Gospodyń Wiejskich, a później skupiła wokół siebie najbardziej przedsiębiorczą młodzież.

- Powstała we wsi nieformalna grupa pod nazwą "Młodzi chcą" - opowiada Kasia. - Pomogłam im napisać wniosek do projektu unijnego pod hasłem "Mieszkać na wsi to brzmi dumnie". Minęło kilka miesięcy. Młodzi myśleli, że nic z tego, a tu nagle wiadomość, że otrzymali 5 tys. euro. To był szok.

Do udostępnionej przez strażaków remizy zakupili za te pieniądze komputery, zorganizowali kursy angielskiego, tańca. Internet dzięki temu stał się dostępny dla wszystkich chętnych ze wsi. Jeżdżą na wycieczki krajoznawcze i do teatru. Wśród liderów są Agnieszka Witek, Katarzyna Mól, Agnieszka Krok, Maciej Witek i Jakub Sułkowski. Wielkim wydarzeniem był ostatnio kiermasz wyrobów wielkanocnych przygotowany przez młodzież.

- Z grupą "Młodzi chcą" identyfikuje się około sześćdziesięciu młodych ludzi z Wyskitnej, Polnej i ze Stróż - mówi szefowa KGW. - Pod okiem instruktorów tworzyli istne świąteczne cudeńka. Wszystko sprzedali na kiermaszu, przez który przewinęło się ponad trzysta osób. Można było spróbować potraw regionalnych, zobaczyć, jak gościnnie przybyłe panie z Bobowej, Sękowej, Gródka i dalekiego Zalipia malują pisanki.

Państwo Sułkowscy cały czas starają się o środki unijne, by doprowadzić do finału pomysł gospodarstwa agroturystycznego, bo okolica, w której mieszkają, jest bardzo atrakcyjna na wędrówki po lesie i niewielkich malowniczych pagórkach.

Kasia zainteresowała się jeszcze ciepłym projektem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej promującym aktywność kobiet wiejskich. Tworzy się w ramach tego projektu, całkowicie oddolnie, Akademia Kobiet Aktywnych rekrutująca liderki, które chcą coś zmienić w swoim środowisku na wsi. Akademia będzie organizować szkolenia, wspierać realizację różnych pomysłów, które się pojawią, łącznie z działalnością gospodarczą na wsi. Kobieta biznesu to kategoria, która niekoniecznie musi się kojarzyć z życiem w wielkim mieście.

(WCH), "Dziennik Polski" 2007-04-13

Autor: ea