Nie widać końca sporu o Trybunał Konstytucyjny. Konfederacja proponuje reset konstytucyjny, ale J. Kaczyński i D. Tusk chcą naprawiać Trybunał według własnego uznania
Treść
Czy spór wokół Trybunału Konstytucyjnego doprowadzi do okrągłego stołu o polskim sądownictwie? Coraz więcej wskazuje na to, że bez ponadpartyjnego porozumienia w wymiarze sprawiedliwości będzie tylko gorzej.
Czwórka sędziów-elektów, która nie złożyła ślubowania wobec prezydenta, niemal codziennie pojawia się w Trybunale Konstytucyjnym. Chcą objąć urzędy i zacząć pracę, na co nie zgadza się Bogdan Święczkowski, prezes TK.
Prezydent Karol Nawrocki nie wykluczył jeszcze przyjęcia od nich ślubowania.
– Ja nigdy nie powiedziałem, że nie przyjmę ślubowania od czwórki pozostałych sędziów – mówił prezydent Karol Nawrocki w Kanale Zero.
Sędziowie-elekci jednak nie czekali na prezydenckie zaproszenie i ślubowali w Sejmie przed notariuszem. Władza przekonuje, że mimo nieobecności Karola Nawrockiego na ślubowaniu sędziowie powinni zostać dopuszczeni przez prezesa Bogdana Święczkowskiego do orzekania.
– Jeżeli nie dopuści, to będzie odpowiadał przed Trybunałem Stanu – zagroził Robert Biedroń, europoseł Lewicy.
Koalicja rządowa krytykuje prezydenta Karola Nawrockiego za to, jak postępuje w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
– Nie było żadnego powodu, dla którego prezydent miałby, tak jak zrobił, zapraszać tylko dwóch sędziów, a nie sześciu sędziów na ślubowanie – wskazała Agnieszka Pomaska, poseł KO.
Prezydent jest niezależny od władzy – odpowiada opozycja.
– To, że Donald Tusk myśli sobie, że jak pstryknie palcem, to prezydent będzie robił to, co mu powie Donald Tusk, że jutro należy przyjąć ślubowanie i prezydent będzie to robił, to źle trafił. To nie taki prezydent – zauważył Tobiasz Bocheński, europoseł PiS.
Spór wokół Trybunału jest tylko przykładem szerokiego kryzysu sądownictwa w Polsce. Jest coraz więcej głosów, aby cała klasa polityczna usiadła przy jednym stole i dogadała przyszłość wymiaru sprawiedliwości. Powiedział o tym jeden z sędziów-elektów do TK, Krystian Markiewicz.
– Wszyscy siadają do tego okrągłego stołu – i siły w parlamencie, i rząd, i prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, i prawnicy – i rozmawiamy, jak wyjść z tej sytuacji – oznajmił Krystian Markiewicz, sędzia-elekt TK na antenie Polskiego Radia 24.
Z podobną propozycją od dawna wychodzi Konfederacja, która proponuje reset konstytucyjny – zakończenie kadencji wszystkich obecnych członków Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego i przy porozumieniu wszystkich stron politycznego sporu obsadzenie tych organów na nowo.
– Ja nie widzę innego wyjścia, bo każda ze stron po prostu ten konflikt w wymiarze sprawiedliwości pogłębia – zwróciła uwagę Anna Bryłka, europoseł Konfederacji.
Do takiego resetu przy okrągłym stole potrzeba zgody wszystkich politycznych graczy. Premier Donald Tusk trzyma do pomysłu dystans.
– Jeśli jakiś pomysł przyniósłby tutaj postęp, to możemy próbować, ale kluczem jest ten punkt wyjścia. Jest konstytucja, na razie jej nie zmienimy. Nie ma większości na zmianę. To szanujmy taką konstytucję, jaką mamy – stwierdził Donald Tusk.
Z kolei prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, chce uzdrawiać sądownictwo samodzielnie, kiedy wróci do władzy, ponieważ w politycznych konkurentach nie dostrzega partnerów do takiej rozmowy.
– Ta część klasy politycznej, która dzisiaj rządzi, jest po prostu jakby kulturowo niezdolna do tego, żeby tego rodzaju internalizację rzeczywiście mieć. To są ludzie jakby troszeczkę z innej półki, trzeba być o parę półek wyżej – podsumował Jarosław Kaczyński.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiada z kolei pracę nad nową konstytucją, która miałaby wejść w życie w 2030 roku.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 19 kwietnia 2026
Autor: dj