Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Niedoświadczeni pracownicy - Halemba

Treść

Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność": Teraz akcja jest wstrzymana, bo tam jest tzw. trójkąt wybuchowy, czyli metan w mieszance z tlenem plus temperatura. Dlatego ratowników nie można tam wprowadzić. To nie jest tak, że ratownicy za każdym razem wyjeżdżają do góry. Oni tam są na dole i schodzą do określonych miejsc. Tam najważniejszą rzeczą teraz jest robienie pomiarów i rozrzedzanie tej mieszanki, żeby ona była mniejsza niż mieszanka wybuchowa metanu z tlenem. Jeśli w atmosferze kopalnianej jest więcej niż 14 proc. metanu, to wówczas ten gaz jest mniej wybuchowy, a bardziej palny. Trzeba więc bardzo uważać na urządzenia, maszyny, mechanikę. Wszystko robi się tam rękoma. Ale zanim uda się tam wkroczyć, to atmosfera musi być odpowiednia, tak by nie doszło do wybuchu, bo mogłyby być kolejne ofiary. Firma, która tam pracowała, to była firma usługowa, w której na przykład pracowało dwóch chłopaków, którzy mieli niespełna 21 lat. To są te firmy, którym my się od lat przyglądamy. Uważamy, że ta sprawa jest nie w porządku. Firmy dostają stosunkowo wysokie pieniądze, ale ci górnicy zarabiają stosunkowo mało. Nie mają też odpowiednich ochron osobistych, uprawnień górniczych. Jeden z chłopaków miał przepracowane zaledwie cztery dniówki, więc jak on mógł sobie radzić w takich trudnych warunkach. Nie wiem, czy ci górnicy byli w ogóle ubezpieczeni. Fragmenty wypowiedzi dla Radia Maryja

Autor: ea