Nietypowa "Kraina uśmiechu"
Treść
Jeszcze tylko dwa dni Europejskiego Festiwalu im. Jana Kiepury, który zakończy się jutro tradycyjną galą "Wielka sława to żart". W środowy wieczór byliśmy świadkami inscenizacji "Krainy uśmiechu" Franciszka Lehara w wykonaniu artystów Teatru Muzycznego w Gliwicach. Franz Lehar (1870-1948) to jeden z najsłynniejszych twórców operetki. Jego nazwisko jednym tchem wymieniane jest obok: Johanna Straussa, Emmericha Kalmana, Paula Abrahama i Jakuba Offenbacha. Wielką popularność zdobyły m. in.: "Wesoła wdówka", "Hrabia Luxemburg", "Carewicz" i "Paganini". - Lehar, śladem innych kompozytorów, wszedł na ścieżkę zachwytu kulturą Wschodu - mówił przed krynickim spektaklem dyrektor Bogusław Kaczyński. - Skomponował dzieło, które najpierw nazwał "Żółty kaftan", a później je przerobił i zmienił tytuł na "Krainę uśmiechu". Operetka bardzo spodobała się publiczności, aczkolwiek ta była zaskoczona jej konstrukcją. Cóż to za dziwna operetka? - pytali bywalcy teatru. Bardzo dziwna, my idziemy do teatru, aby się śmiać, bawić, cieszyć, a na końcu przedstawienia dobrze usposobieni wracamy do domów. A tu mamy sztukę, która kończy się katastrofą i łzami. Tak, to jest smutne dzieło operetkowe. Ale to były narodziny nowego gatunku - melodramatu muzycznego, operetki smutnej i refleksyjnej. I tak było z "Krainą uśmiechu". Aby ja móc dobrze zaśpiewać, trzeba znakomitego tenora do partii Su Czonga i to musi być operowe śpiewanie, i trzeba operowej śpiewaczki do roli Lizy. Dlatego to artyści Opery Wiedeńskiej stali się filarami teatru Franciszka Lehara. Kiedyś Jan Kiepura występował też w tej sztuce i odnosił wielkie sukcesy. Jego żona Marta Eggerth była Lizą. Zatem, proszę państwa, za chwilę przeniesiemy się do cesarskiego Wiednia, do pięknego salonu wiedeńskiego, będzie Liza, która gości na balu i pojawia się tajemniczy nieznajomy z dalekiego kraju. Tak rozpoczyna się bardzo burzliwe, dramatyczne libretto Krainy uśmiechu" z tą piękną arią "Twoim jest serce me", którą znamy wszyscy... Gliwiczanie po raz drugi w tym roku wystąpili w Pijalni Głównej. Kilka dni temu przedstawili "Wiedeńską krew" Straussa z Grażyną Brodzińską w roli głównej. Tym razem zobaczyliśmy "Krainę uśmiechu", w reżyserii Marcina Sławińskiego, z choreografią Henryka Konwińskiego i scenografią Ryszarda Meliwy. Kostiumy przygotowała Małgorzata Słoniowska, a stroną muzyczną przedstawienia zajął się Ruben Silva, który dyrygował też orkiestrą. To kolejne widowisko, które ogląda się z przyjemnością. Decydują o tym piękne, ciepłe kolory, szybka akcja i ciekawe sceny baletowe. Do tego dodajmy świetną wokalnie i aktorsko rolę ulubienicy krynickiej publiczności Małgorzaty Długosz (Luizę). Bardzo dobrze zaprezentował się Adam Sobierajski (jako Su Czong), sporo braw zebrali również pozostali wykonawcy. Dodajmy też, że w środowe popołudnie w kinie "Jaworzyna" widzowie obejrzeli "Czar cyganerii" z Janem Kiepurą i Martą Eggerth (reżyseria - Geza von Bolvary). Dzieło to powstało w Austrii 70. lat temu. Piotr Gryźlak Dziś w Krynicy Godz. 16 - kino "Jaworzyna", film z Janem Kiepurą i Martą Eggerth "Walc Brillante", reżyseria - Jean Boyer, produkcja - Francja 1948. Godz. 20 - Pijalnia Główna, Johann Strauss "Baron Cygański", operetka w III aktach reżyseria - Zbigniew Czeski, choreografia - Henryk Rutkowski, kierownictwo muzyczne - Mieczysława Wojciechowski, scenografia - Anna Bobrowska Ekiert, przygotowanie Chóru - Roman Paniuta. Wystąpią: Andrzej Orechwo, Ireneusz Pietras, Tomasz Urbaniak, Tadeusz Lewandowski, Agnieszka Gabrysiak, Anna Dzionek, Maciej Markowski, Jolanta Gzella, Joanna Horodko, Czesław Drechsler, Andrzej Fogiel, Chór, Balet i Orkiestra Teatru Muzycznego w Łodzi, dyrygent - Lesław Sałacki. "Dziennik Polski" 2007-08-24
Autor: wa