O włos od tragedii. MOCHNACZKA WYŻNA.
Treść
Straż Pożarna ewakuowała wczoraj nad ranem pięcioosobową rodzinę z płonącego domu. Pożar wybuchł ok. godz. 4 nad ranem. Spłonął budynek gospodarczy połączony z domem jednorodzinnym oraz poddasze domu z częścią wyposażenia. W mieszkaniu uwięziona została rodzina z trojgiem dzieci, które przed ogniem - według relacji oficera PSP w Nowym Sączu - schowały się do szafy. Na miejsce pożaru przybyło 13 fajermenów z Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu i 30 strażaków OSP, którzy prowadzili akcję ratunkową w maskach tlenowych. Ogień ugasili ok. 8 rano. Rodzinę udało się uratować, ewakuowano również pięć sztuk bydła z przylegającej do domu stajni.
- To była jedna z trudniejszych akcji, w jakiej braliśmy udział. Nocne pożary często kończą się tragicznie, bo ogień zaskakuje ofiary we śnie. Zanim dotrze pomoc, bywa, że jest za późno. Tym razem udało się wszystkich uratować - mówi starszy kapitan Paweł Motyka, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Straty oszacowano na 200 tys. zł. (MONK), "Dziennik Polski" 2007-05-09
Autor: ea