Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Od działki do remizy

Treść

W podsądeckiej Librantowej, gdzie nie ma żadnej placówki kultury ani porządnego ośrodka do spotkań mieszkańców, powstanie remiza strażacka, która będzie służyć nie tylko przechowywaniu wozów bojowych, ale właśnie jako miejsce spotkań środowiskowych. Z taką intencją radni gminy Chełmiec zgodzili się na zakup działki budowlanej w tej miejscowości. W początkowych miesiącach roku sprawa strażaków z Librantowej stanęła na ostrzu noża. Jak zwykle chodziło o pieniądze i doszło do takiego napięcia, że gotowi byli przyjechać samochodem i pikietować sesję w Chełmcu. W ostatniej chwili konflikt został zażegnany, ale problem pomocy strażakom pozostał. - Ochotnicza Straż Pożarna w Librantowej istnieje od sześciu lat - mówił nam przewodniczący rady Jan Bieniek pochodzący z tej miejscowości. - Sytuacja strażaków jest bardzo trudna. Sprzęt podręczny trzymają u siebie w domach. Dwa samochody garażują w wynajętych pomieszczeniach. Syrena, która ma ich wzywać do pożaru, znajduje się w szkole. Mimo życzliwości dyrekcji, nie zawsze jest do niej dostęp. Cóż więc tu mówić o sprawności i gotowości bojowej. Jednym z głównych punktów poniedziałkowej sesji w Chełmcu było podjęcie uchwały o zakupie 74-arowej działki pod budowę remizy w Librantowej za 120 tys. zł od właściciela, który pilnie chciał się jej pozbyć przed wyjazdem za granicę. Choć sprawa była już przewałkowana na komisjach, to jednak radny Paweł Bogdanowicz zapytał, czy sensowny jest taki krok, skoro w Klimkówce popada w ruinę stara remiza, niechlubny ślad po byłej OSP. Usłyszał w odpowiedzi, że wieś tego budynku nie odda i chce remontować. Wiceprzedniczący rady Zbigniew Węglarz stwierdził, że jeśli komuś ten zakup wydaje się nieekonomiczny, to niech pomyśli, że akurat w przypadku straży pożarnej inne argumenty są ważniejsze, gdy zacznie się palić. Wiesław Szołdrowski przypomniał determinację ochotników podczas powodzi stulecia, której dziesiąta rocznica właśnie mija. Drugi wiceprzewodniczący rady Stanisław Kruczek pośpieszył z argumentem nie do podważenia. - Remiza, o czym warto pamiętać - stwierdził - to także miejsce spotkań mieszkańców. Może pełnić rolę domu kultury, świetlicy środowiskowej, miejsca organizacji wielu imprez. To przeważyło. Radni głosowali za zakupem. Jedynie Paweł Bogdanowicz wstrzymał się od głosu. - Mając działkę, możemy teraz próbować zdobyć środki na budowę remizy - mówił Jan Bieniek. - Wiem, że można się spodziewać wsparcia od związku OSP i z innych źródeł. (WCH) "Dziennik Polski" 11.07.07

Autor: aw