Odchudzanie rafinerii
Treść
Zapowiedź grupowych zwolnień w "Glimarze"
GORLICE - Podczas wczorajszego spotkania ze związkami zawodowymi Rafinerii Nafty "Glimar", syndyk Bożena Polesek zapowiedziała przeprowadzenie grupowych zwolnień w zakładzie.
Miałyby one być przeprowadzone w dwóch etapach - do końca marca i kwietnia. Nie wiadomo natomiast, jak wielu pracowników obejmą. Związkowcy zażądali szczegółowej informacji na ten temat. Pani syndyk zapewniła ich, że zestawienie będzie gotowe na początku przyszłego tygodnia. W tej sytuacji zbawienny może się okazać opracowany przez Grupę Lotos (w połowie lutego ma ona kupić od Nafty Polskiej akcje "Glimaru") program dobrowolnych odejść, który pierwotnie miał objąć 150 osób z 450-osobowej załogi. Zakładał on wypłatę ludziom stosunkowo wysokich odpraw.
- Syndyk i radca prawny musieli uznać, że program obowiązuje, ponieważ przyjęto go, zanim w zakładzie doszło do poważnych zmian, łącznie z ogłoszeniem jego upadłości - mówi Łukasz Irski, szef Solidarności w "Glimarze". - Dlatego załoga może zgłaszać chęć włączenia się do programu. Popieramy go i nadal będziemy negocjować lepsze warunki dla ludzi odchodzących z rafinerii.
Załoga "Glimaru" nadal pozostaje w sporze zbiorowym z pracodawcą. Jego częścią są mediacje. Związkowcy nie zgodzili się wczoraj na wysuniętą przez syndyka propozycję wyłonienia mediatora spośród gorliczan. Dlatego wybrany on zostanie z oficjalnej listy ministra pracy i polityki społecznej.
- Już dziś można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że także ten etap sporu zbiorowego nie przyniesie rezultatów i mediacje zakończą się fiaskiem - dodaje Łukasz Irski. - Dlatego prawdopodobnie nie uda się uniknąć strajku.
Przypomnijmy, że pierwszy zbiorowy protest - dwugodzinny strajk ostrzegawczy - przeprowadzono 26 stycznia, a jego celem było m. in. wywalczenie korzystniejszych odpraw dla załogi. PAWEŁ SZELIGA
Dziennik Polski" 2005-02-02
Autor: ab