Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Odległe marzenia o obwodnicy

Treść

Przy okazji dyskusji na temat pięciu wariantów drogi z Krzyżówki do Muszynki i granicy państwa powróciła sprawa obwodnicy uzdrowiska. Podczas niedawnych spotkań i rozmów niektórzy mieszkańcy Tylicza zwracali uwagę, że powinno się połączyć budowę tego traktu z "obejściem" Krynicy. - Zajmujemy się budową drogi z Krzyżówki do Muszynki, ponieważ jest ona przez nas zarządzana - komentuje Magdalena Chacaga, główna specjalistka ds. komunikacji społecznej w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie. - Dlatego podejmujemy starania o tę inwestycję, przedstawiliśmy pięć wariantów, prowadzimy konsultacje społeczne. Obwodnica Krynicy nie wchodzi w zakres naszym zainteresowań z prostego powodu: przez uzdrowisko przebiega droga wojewódzka, więc o załatwienie tego problemu winny się zatroszczyć samorządy, małopolski i gminny. Burmistrz Emil Bodziony przypomina, że o trasie objazdowej dla Krynicy mówi się od kilkudziesięciu lat. W tym czasie pojawiały się rozmaite koncepcje. Sprawa jest trudna. Przez środek zdrojowiska ul. Piłsudskiego i Kraszewskiego przetacza się z roku na rok coraz większy potok samochodów, w tym także ciężarowych. - Obwodnica Krynicy jeszcze kilka lat temu była traktowana jako zadanie centralne - mówi Emil Bodziony. - Później znalazła się w strategii województwa małopolskiego i została umieszczona w planach. Ale wykonano też badania ruchu. Okazało się, że 80 procent aut przejeżdżających głównymi ulicami w naszym mieście kończy swój kurs, czyli tranzyt to jest tylko 20 procent pojazdów. W tym momencie dla Zarządu Dróg Wojewódzkich i władz marszałkowskich ta inwestycja stała się mniej pilna. Owszem dokonywana jest modernizacja tej drogi, ale o budowie traktu, który ciągnąłby się mniej więcej od Słotwin do Czarnego Potoku, m.in. przez Górę Krzyżową, można na razie tylko pomarzyć. Dwa lata temu w Krynicy odbyła się sesja poświęcona tunelom. Naukowcy z Politechniki Krakowskiej wyraźnie podkreślali wtedy, że widzą możliwości geologiczne i hydrogeologiczne, by takie rozwiązania u nas zastosować. Ale są one niezwykle kosztowne. Oczywiście ważnym argumentem za takim rozwiązaniem jest ochrona walorów uzdrowiskowych Krynicy, ale - niestety - przy takich inwestycjach rozpatrywane są także względy ekonomiczne, a te działają na naszą niekorzyść. (PG) "Dziennik Polski" 2007-11-26

Autor: wa