Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Opłatek ludzi pracy

Treść

NOWY SĄCZ


. W sobotę w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Sączu odbyła się tradycyjna msza w intencji Ojczyzny i Ludzi Pracy. Później na opłatku spotkali się członkowie "Solidarności".


Kościół kolejowy był w latach 80. ostoją opozycji w Nowym Sączu. Tradycja odprawiania mszy za Ojczyznę jest kontynuowana. W sobotę celebrowali ją ks. proboszcz Józef Birecki w asyście kapłanów: Adama Kubisza ("Gargamela") i Wiesława Krupińskiego, który wygłosił homilię. Jezuita mówił o konieczności wspierania ludzi, którzy nie radzą sobie w dzisiejszych czasach, nie mają pracy, są głodni. - Nie ma prawdziwej solidarności bez miłości - podkreślił jezuita.


Później w kaplicy zebrali się młodzi i starzy działacze "Solidarności". Niektórzy wspominali trudne miesiące spędzone w stanie wojennym w ośrodkach dla internowanych. Opłatkami łamali się m.in.: byli posłowie Andrzej Szkaradek i Zygmunt Berdychowski, dawny wojewoda nowosądecki Józef Jungiewicz i były wicewojewoda Jacek Rogowski, wiceprezydent Zofia Pieczkowska i jej poprzednik na tym stanowisku Leszek Zegzda, przedstawiciele największych zakładów pracy Sądecczyzny, związkowcy z oświaty. Z Czerńca przyjechał Władysław Piksa, legenda chłopskiej "S", a Eugeniusz Baran dotarł z Nawojowej. Niektórzy goście przybyli z innych województw. Wszyscy zasiedli do suto zastawionego stołu. Razem z zespołem z Duszpasterstwa Akademickiego "Strych" śpiewali kolędy, ciesząc się ze spotkania. (pg)

"Dziennik Polski" 2005-01-24

Autor: ab