Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ośrodek ratunkowy

Treść

NOWY SĄCZ. Z dniem 1 lipca prezydent chce powołać Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji - nową jednostką, finansowaną z budżetu miasta. Byłaby to instytucja opiekująca się stadionem Sandecji i organizuj?ca imprezy sportowe.

Jutro radni podejmą decyzję w tej sprawie. W piątek "nie" dla prezydenckiej propozycji powiedzieli radni z Komisji Sportu i Turystyki.

"Obecnie istniejąca infrastruktura sportowa nie zawiera jednostki wykonawczej przygotowanej profesjonalnie do organizacji zadań z zakresu kultury fizycznej i sportu" - uzasadnia prezydent w projekcie uchwały, przesłanym radnym miejskim. - Projekt uchwały dotyczy powołania jednostki budżetowej miasta, która administrowałaby obiektami będącymi obecnie w użyczeniu SMKS Sandecja - mówi wiceprezydent Stanisław Kaim.

- Projekt uchwały dotyczy powołania jednostki budżetowej miasta, która administrowałaby obiektami będącymi obecnie w użyczeniu Stowarzyszenia MKS Sandecja. A w dalszej perspektywie przejmowałaby inne zadania Sandecji - mówi wiceprezydent Stanisław Kaim.

Obecnie to stowarzyszenie użytkuje stadion sportowy im. Ojca Władysława Augustynka. Pozyskanych przez nie pieniędzy nie starcza na działalność klubu, szkolenie młodzieży i utrzymanie obiektu. Prezydent nie kryje, że utworzenie jednostki budżetowej to koło ratunkowe dla zadłużonego klubu sportowego. MOSiR nie przejmie jednak utrzymania drużyny, a jedynie administrowanie obiektem.

W dołączonym do projektu uchwały statucie MOSiR czytamy, że działalność ośrodka obejmie organizację imprez sportowych i rekreacyjnych, prowadzenie stałych zespołów ćwiczebnych, udostępnianie obiektu m. in. jednostkom kultury fizycznej i szkołom na zajęcia sportowe.

Ponadto do zadań MOSiR należało będzie prowadzenie działalności wydawniczej, sprzedaż i promocja publikacji dotyczących regionu oraz usługi z zakresu reklamy. W ostatnim punkcie zapisano: "Prowadzenie sekcji wiodącej w piłce nożnej dla klubów sportowych miasta Nowego Sącza".

Nowa instytucja miałaby też przejąć od Stowarzyszenia MKS Sandecja administrację placu targowego przy ul. Krańcowej i Lwowskiej oraz komis samochodowy przy ul. Kilińskiego.

MOSiR miałby własnego, wyłonionego w drodze konkursu dyrektora. Działalność jednostki byłaby finansowana z budżetu miasta i z dochodów własnych, uzyskiwanych z działalności gospodarczej. Przedostatni punkt proponowanego przez prezydenta statutu MOSiR mówi, że przy Ośrodku może zostać utworzone gospodarstwo pomocnicze.

- Zapisaliśmy taką możliwość, by nie ograniczać w perspektywie możliwości rozwoju Ośrodka - wyjaśnia wiceprezydent Kaim.

Ze wstępnych szacunków wynika, że od lipca do końca roku z budżetu miasta na MOSiR należałoby wydać 100 tys. zł. Rocznie nowa miejska placówka kosztowałaby podatnika ok. 300 tys. zł.

Jutro nad prezydenckim projektem uchwały zagłosuje Rada Miasta.

Wiadomo już, że projekt ma negatywną opinię Komisji Sportu i Turystyki Rady Miasta, która debatowała nad nim w miniony piątek.

- Po burzliwej dyskusji zdecydowanie odrzuciliśmy projekt uchwały. Nasze wątpliwości budziły głównie zasady finansowania. Prezydent nie wskazał, z jakiej puli w budżecie zamierza te środki wydatkować. W uchwalonym przez RM budżecie na 2006 rok, nie ma takiej pozycji - zauważa Antoni Rączkowski, przewodniczący Komisji Sportu i Turystyki RM.

Część radnych jest zdecydowanie przeciw tworzeniu MOSiR. Inni chcą spotkać się z przedstawicielami MKS Sandecja i przedyskutować z nimi inne rozwiązania.

Do zdecydowanych przeciwników tworzenia MOSiR należy radny Józef Hojnor.

- Powoływanie kolejnego tworu finansowanego z budżetu miasta to skandaliczna sprawa. Czy potrzeba nowej jednostki budżetowej do strzyżenia trawnika na boisku? Odnoszę wrażenie, że prezydentowi wcale nie chodzi o drużynę, tylko o załatwienie posad dla znajomych o podobnych politycznych korzeniach - uważa Hojnor.

Wiceprezydent Kaim nie chce komentować słów radnego. We wtorek, podczas sesji Rady Miasta, będzie przekonywał 23 sądeckich radnych do swoich racji.

Utworzenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, jako jednostki budżetowej, to nie nowy pomysł. Prezydent Józef Antoni Wiktor rozważał przekształcenie w MOSiR spółki komunalnej Nowosądecki Ośrodek Sportu i Rekreacji z krytą pływalnią i halą sportową. Powołał nawet komisję, której zadaniem było zbadać, czy będzie to rozwiązanie korzystne dla miasta. - Z ustaleń komisji wynikało, że nie byłoby to do końca korzystne, dlatego odstąpiliśmy od tego projektu - informuje Stanisław Kaim.

(MONK)

"Dziennik Polski" 2006-06-26

Autor: ab