Ostatni czerwony
Treść
Mieszkańcy Kamionki Wielkiej od niedzieli zostaną pozbawieni ostatniego miejskiego autobusu. W marcu przystał kursować nr 37, teraz nie dojedzie do niech 26. - Chcieliśmy utrzymać jedną linię za mniejszą dopłatą, władze gminy nie wyraziły jednak zgody - mówi Leopold Cisoń, prezes MPK. Do Nowego Sącza będzie można dojechać autobusami PKS lub busami. Mieszkańcy wsi czują się jednak pokrzywdzeni. - Czerwone autobusy są znacznie wygodniejsze, szczególnie dla starszych ludzi - mówi Beata P. z Kamionki Wielkiej. - Mają dogodne godziny przyjazdów i odjazdów i, co najważniejsze, przejeżdżają przez centrum Nowego Sącza, zatrzymując się na każdym przystanku. 37 może i była nieopłacalna, ale 26 zawsze jeździło dużo ludzi. Wójt Kazimierz Siedlarz nie widzi jednak żadnego problemu. - Rozwiązaliśmy umowę z MPK, bo Rada Gminy stwierdziła, że nie stać nas na wydanie pół miliona rocznie na utrzymanie tej linii - mówi wójt. - Cena jaką nam zaproponowano, jest większa od poprzedniej o około 100 proc. PKS będzie kursował w tych samych godzinach, więc mieszkańcy będą mogli dojechać do centrum Nowego Sącza średnio co godzinę. Wójt podkreślił również, że do kursów PKS nie trzeba dopłacać. Gmina zapłaci tylko za dowóz uczniów do szkoły. W najbliższym czasie przestanie także kursować linia nr 15 - Mszalnica Góry - al. Batorego. Powód podobny - brak pieniędzy w kasie gminnej. (NalePa) "Dziennik Polski" 2007-06-29
Autor: wa