Przejdź do treści
Przejdź do stopki

ParaLiż

Treść

Kilkaset samochodów nauki jazdy wyjeżdża codziennie na sądeckie ulice, skutecznie blokując ruch na najbardziej zatłoczonych skrzyżowaniach miasta. Charakterystyczne "elki" reprezentują 126 szkół z terenu byłego województwa nowosądeckiego. Wielu kierowców doprowadza to do szewskiej pasji. Niebawem tych samochodów ma być znacznie więcej.

Dochodzą do tego jeszcze auta z rejonu Tarnowa, Brzeska i Bochni, bo odkąd zniesiono rejonizację, egzamin na prawo jazdy można zdawać w dowolnym mieście. Wybór pada często na Nowy Sącz, bo ruch panuje tutaj umiarkowany, poza tym nie ma skomplikowanych rozwiązań komunikacyjnych, których mogliby się obawiać kursanci.

Instruktorzy kierują ich z reguły na te same ronda i skrzyżowania, na których przyjdzie im zdawać egzamin, przez co w kilku punktach miasta tworzą się korki aut z literą "L" na dachu.

- W godzinach szczytu trudno się przebić przez miasto zwłaszcza, gdy trafi się na wysyp samochodów nauki jazdy - skarżą się kierowcy. - Takie "elki" są nieprzewidywalne. Rzadko przekraczają prędkość 40 kilometrów na godzinę. Na skrzyżowaniach gasną i czasem kilka razy zmieni się światło, nim taki zestresowany kierowca w końcu ruszy z miejsca.

Mimo to dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Nowym Sączu Leszek Skowron przekonuje, że z roku na rok zmienia się podejście kierowców do kursantów. Istnieje niepisana zasada, że nie trąbi się na "elkę", nie stresuje się też klaksonem kierującego, któremu nagle zgasł silnik, lub niezdarnie rusza z miejsca, wprawiając samochód w podskoki.

- Trzeba się liczyć z tym, że auta nauki jazdy będą jeszcze bardziej widoczne na naszych ulicach - dodaje Leszek Skowron. - Coraz głośniej mówi się o planach wprowadzenia w życie rozporządzenia ministra infrastruktury, które spowoduje, że nauka parkowania równoległego, prostopadłego i skośnego odbywać się będzie nie na placach manewrowych, ale na miejskich parkingach.

Zgodnie z przepisami kandydat na kierowcę musi wyjeździć na placu i w mieście co najmniej 30 godzin. Kurs kosztuje go średnio tysiąc złotych. W naszym regionie ma do dyspozycji łącznie 126 ośrodków szkolących. Najwięcej w Nowym Sączu i powiecie nowosądeckim (odpowiednio 34 i 23), a także Limanowej (26) i Nowym Targu (19). Najmniejszy wybór szkół prawa jazdy mają mieszkańcy Gorlic (14), Zakopanego (7) oraz Suchej Beskidzkiej (3).

(SZEL)

"Dziennik Polski" 2005-09-06

Autor: ab