Pierwszy raz
Treść
Skalnik Kamionka Wielka - Helena Nowy Sącz 3-1 (2-0)
Bramki: Szczygieł 2, Szmyd - Stafin.
Skalnik: Ogórek - Chełmecki, Witowski, Kos, Binek - K. Ziobrowski, M. Mirek, Gruszczyński, Szmyd - Szczygieł, Stojda oraz M. Michalik.
Helena: Zając - Pietruch, Potoczek, Pawłowski, J. Bodziony - J. Klok, Chronowski, K. Górowski, Stafin - D. Bodziony.
W pierwszym tegorocznym sparingu obydwie drużyny zostały zaskoczone obfitymi opadami śniegu. Jednak działacze z Kamionki dobrze przygotowali boisko i mecz się odbył. W trudnych atmosferycznych warunkach pewne zwycięstwo odnieśli gospodarze, którzy grali z przewagą jednego zawodnika. Z dobrej strony w zespole gospodarzy pokazał się młody Wojciech Binek, a w drużynie gości Józef Bodziony, który niczym specjalnym nie ustępował swoim podopiecznym.
- Chcieliśmy swoim rywalom oddać jednego zawodnika, ale nie chcieli. Nic się stało. Uważam, że była potrzeba rozegrania tego pojedynku - powiedział Jan Michalik, prezes Skalnika.
- Praktycznie graliśmy w dziewięciu - mówi Władysław Janik, prezes sądeczan. - Nasz trener wystąpił z konieczności, a do tego kilku piłkarzy nie mogło zjawić się na tym pojedynku.
Piłkarze V-ligowego Skalnika już za tydzień spotkają się na własnym boisku z III-ligową Sandecją. Już teraz działacze tego klubu zapraszają wszystkich chętnych na pojedynek, który odbędzie się o godz. 14.
(Emka)
"Dziennik Polski" 2005-02-02
Autor: ab