Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Płacić, nie płacić

Treść

Wydział podatkowy Urzędu Miasta w Nowym Sączu wzywa do zapłaty zaległych podatków od nieruchomości nie tylko ajentów stołówek szkolnych, ale także sprzedających lizaki i batony w szkolnych sklepikach. Jedną z ofiar ustawy z 2003 roku jest dzierżawca sklepiku w II LO w Nowym Sączu i pyta nas: płacić, czy nie płacić?

Nigdy nie namawialiśmy do łamania prawa, a byłoby nim uchylanie się od zapłaty. Od 2003 roku ustawa podatkowa nakazuje corocznie uiścić kwotę podatku od nieruchomości ajentom prowadzącym stołówki w szkołach i właścicielom sklepików w tych placówkach.

Pod koniec ubiegłego roku rozpisywaliśmy się szczegółowo o stołówkach. Ajenci otrzymali powiadomienia o zapłacie z żądaniem uregulowania podatku wstecz za trzy lata. Do tej pory byli przekonani, że płacić nie muszą, bo szkoły z takiego obowiązku są zwolnione. Dla niektórych były to ogromne kwoty, przekraczające nawet 10 tys. zł. Szansą dla nich, jak informowaliśmy, jest ewentualne umorzenie zaległości. Wnioski mają być jednak rozpatrywane indywidualnie, co podkreślali zarówno dyrektor Wydziału Edukacji Waldemar Olszyński, jak i wiceprezydent Stanisław Kaim. O umorzenie ubiegać się mogą, co wówczas podkreślano, także właściciele sklepików. W przypadku II LO kwota z zaległościami wynosi około tysiąca złotych, z której to kwoty niestety jakoś rozliczyć się trzeba.

Sklepikarze są zaskoczeni, podobnie, jak ajenci stołówek. Urząd ocknął się po trzech latach, a pieniądze na ulicy nie leżą.

(WCH)

"Dziennik Polski" 2005-01-18

Autor: ab