Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Plama po plamie

Treść

NOWY SĄCZ. Walka z pomnikiem "Solidarności" przypomina esbeckie metody walki z "S" poprzez manipulację prasą, podobnie, jak w stanie wojennym - tak o wczorajszej publikacji "Gazety Krakowskiej" pt. "Plama z pomnikiem", mówi inicjator jego budowy, Jerzy Wituszyński.

Dziś, w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego, pomnik przy Al. Piłsudskiego zostanie odsłonięty, jak zaplanowano, choć atmosfera stała się nerwowa. Powodem był artykuł, opublikowany w sądeckim dodatku "GK", którego autor już we wstępie sugeruje, że Regionalna Izba Obrachunkowa zakwestionowała uchwałę dotyczącą wzniesienia pomnika "Solidarności" w Nowym Sączu. "Nie chodzi bynajmniej o ideę jego budowy, ale o naruszenie prawa budżetowego" - zastrzegł dziennikarz. Inicjatorów wzniesienia pomnika nazwał jednak "nadzwyczaj prędkimi". A tekst składał się z niewyjaśnionych wątpliwości.

W rzeczywistości bowiem RIO nie zakwestionowała uchwały dotyczącej budowy pomnika. Pytanie, jakie otrzymał przewodniczący Rady Miasta, dotyczyło podstawy prawnej, w oparciu o którą miasto zamierza finansować jego powstanie.

Przypomnijmy, że w sprawie pomnika podjęto dwie uchwały: jedną na wniosek grupy radnych o zgodzie na budowę i sfinansowanie jej z budżetu miasta oraz drugą, na wniosek prezydenta, dotyczącą zmian w uchwale budżetowej. I właśnie tej drugiej uchwały, w której kwotę 30 tys. zł przeznacza się w ramach "działalności usługowej" na budowę pomnika "S", dotyczy pytanie RIO. Wyjaśnienia w tej sprawie dziś trafią do prezesa Regionalnej Izby Obrachunkowej. Przewodniczący przygotował je w konsultacji z prezydentem, skarbnikiem miasta i radcami prawnymi, którzy także przed podjęciem opiniowali prezydencki projekt uchwały.

- Wyjaśniam w nim, że wydatek mieści się w zadaniach z zakresu kultury i powołuję się na kompetencje Rady, która może decydować o budowie pomników i małej architektury na terenie gminy - mówi Jacek Chronowski przewodniczący RM.

Radni zaprzeczają też podanej przez "GK" informacji, że radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej sprzeciwili się budowie pomnika. W rzeczywistości podczas głosowania nad uchwałą cały Klub SLD wstrzymał się od głosu, mimo zapowiedzi jego przewodniczącego Kazimierza Cabaka, że zagłosują przeciw. Zresztą to właśnie radny Cabak, były działacz PZPR, jako pierwszy podważał zasadność wydawania publicznych pieniędzy na pomnik "Solidarności".

Po wysłuchaniu wyjaśnień inicjatora budowy pomnika - Jerzego Wituszyńskiego - radni SLD zmienili zdanie i zamiast sprzeciwić się, wstrzymali się od głosu. Pozytywnie zaopiniował projekt uchwały prezydent Józef Antoni Wiktor, zgadzając się na ten cel przeznaczyć 30 tys. zł z tegorocznego budżetu miasta. I to właśnie prezydent ze swoimi urzędnikami przygotował odpowiedź dla RIO, którą dziś podpisze przewodniczący Rady. Zwykle - jak pokazują doświadczenia minionych kadencji - taka odpowiedź wystarczała.

- W czasie III kadencji Rady Miasta jako przewodniczący wielokrotnie otrzymywałem z RIO podobne zapytania i za każdym razem wyjaśnienia kończyły sprawę. Jest to normalne, rutynowe działanie RIO, kiedy istnieją pewne wątpliwości, lub jeżeli został złożony donos w sprawie uchwały - wyjaśnia Jerzy Wituszyński, radny miejski i inicjator budowy pomnika.

Bo co do faktu, że był donos, radni nie mają wątpliwości. Nie udało się nam ich rozwiać, gdyż prezes RIO będzie do środy nieobecny, a jego zastępczyni była wczoraj nieuchwytna z powodu udziału w rozprawie.

Pytania RIO nie wstrzymują wykonania uchwały.

Obelisk na 25-lecie "Solidarności" stanął już przy rondzie upamiętniającym NSZZ "Solidarność". Dziś o godz. 16 rozpoczną się uroczystości związane z jego odsłonięciem. Najpierw odprawiona będzie msza św. w kościele Matki Bożej Niepokalanej, potem odbędzie się koncert pieśni patriotycznych i uroczyste odsłonięcie pomnika oraz apel poległych.

(MONK)

Poznaję po strzałach w plecy

Jerzy Wituszyński, inicjator budowy obelisku "Solidarności":

- Projekt uchwały przez nas przedstawiony był pozytywnie zaopiniowany przez prezydenta, miał też opinie radców prawnych UM i skarbnika. Wszystko, co miało zostać spełnione w sensie prawnym, zostało spełnione. Debata poprzedzająca głosowanie pokazała jednak, że radni SLD byli przeciwni tej uchwale. Jednak po pamiętnej sesji, kiedy radny Cabak wystąpił przeciw budowie pomnika, było rzeczą zrozumiałą, że nastąpią kolejne działania, aby zablokować jego powstanie. Co ciekawe, miasto sfinansowało wcześniej budowę Głazu Sybiraków, który został niedawno odsłonięty i ten wydatek nie był kwestionowany przez RIO. Stąd moje podejrzenia, że w tym przypadku było to działanie celowo inspirowane przez kogoś. Inicjatorów poznaje się po strzałach w plecy, jak mawiał Umberto Eco. Jest wysoce prawdopodobne, że to działania ludzi związanych z SLD. Metody działania red. Jerzego Widła, który bez znaku zapytania stwierdza fakt, że ma miejsce "Plama z pomnikiem" i napisał, że uchwała została zakwestionowana, przypominają metody, które my, działacze "Solidarności", pamiętamy z czasów, kiedy walczyliśmy o wolną i demokratyczną Polskę. Publikowanie tekstu z błędami merytorycznymi, bez wyjaśnień pana prezydenta i pani skarbnik, uważam za nieuczciwe i skierowane przeciw wszystkim, którzy włożyli dużo pracy oraz wysiłku, by uczcić 25-lecie "Solidarności". Tak działała SB po wprowadzeniu stanu wojennego. Tak działali wszyscy, którzy byli przeciwni wolnej Polsce. Za tą publikacją stoi, jak ustaliłem, bliski współpracownik prezydenta miasta. Wszystkich, którzy chcą uczcić rocznicę "Solidarności" zapewniam, że uroczystości związane z odsłonięciem pomnika odbędą się zgodnie z planem.

"Dziennik Polski" 2005-12-13

Autor: ab