Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Po Wiernej, przed Buskiem

Treść

Kolejarz Stróże: Kolejarz z niechlubnego meczu z Hetmanem Zamość i z ostatniej potyczki z Wierną Małogoszcz to jakby drużyny z dwóch różnych planet. Stróżanie przełamali w niedziele złą passę, odnosząc pewne zwycięstwo nad ekipą, która przed dwoma tygodniami odebrała punkty Sandecji. Podopieczni trenera Mirosława Hajdy zagrali wreszcie tak, jak tego oczekiwali po nich kibice: z werwą, pomysłowo, z wiarą w sforsowanie solidnie prezentującej się defensywy rywali. Nie przejęli się zbytnio trwającą przez kilkadziesiąt minut niemocą strzelecką, by tuż przed przerwą dopiąć swego. Gole zdobyte w drugiej połowie były już tylko naturalną konsekwencją tego trafienia sprzed zmiany stron. Odnalazł się jako snajper Piotr Chlipała. To on celnymi uderzeniami finalizował akcje swych kolegów, a gdyby w dwóch dalszych przypadkach dopisało mu szczęście, mógłby stać się autorem niecodziennego wyczynu. Ale i tak ustrzelenie hat tricka jest nie lada osiągnięciem. Trzy zaksięgowane punkty pozwalają Kolejarzowi na zachowanie miejsca wśród zespołów, dla których druga liga wciąż pozostaje realnym zamierzeniem. By stan taki utrzymał się do zakończenia rozgrywek, konieczne jest zachowanie sportowej oraz psychicznej formy z niedzieli. Przed drużyną z podgrybowskiej miejscowości wyjazdowa sesja w Busku Zdroju. Rywale w dotychczasowych wiosennych bojach nie splamili się jeszcze zdobyciem gola. Trudno przypuszczać, by ten bramkowstręt miał się skończyć akurat w meczu z Kolejarzem. Wszak w drużynie AKS grają prawie wyłącznie aktualni, bądź niedawni juniorzy. Jakiekolwiek kłopoty gości z zapewnieniem sobie wysokiego zwycięstwa byłyby po prostu dla nich wstydem. - To prawda, teoretycznie jesteśmy zdecydowanym faworytem, nie zamierzamy jednak stosować wobec rywali jakiejkolwiek taryfy ulgowej - zapewnia Mirosław Hajdo. - Chciałbym, żeby chłopcy zagrali w Busku tak samo dobrze jak w niedzielę, może nawet lepiej pod względem skuteczności. Zawodnicy złapali właściwy rytm, zaś atmosfera w drużynie bardzo się poprawiła. W sumie nieźle to wszystko wygląda. Nie widzę powodów, by mieszać w składzie, który świetnie sprawdził się w meczu z Wierną. Trochę porozbijany jest tylko Darek Walęciak, ale myślę, że zdoła się pozbierać i wybiegnie w podstawowej jedenastce. Zabraknie natomiast Krzyśka Treli, który wciąż leczy kontuzję. Przypuszczalny skład Kolejarza: Pyskaty - A. Basta, Frohlich, Gołąbek, Walęciak - D. Basta, Berliński, Łukaczyński, D. Basta - Petrović, Chlipała. Mecz AKS Busko Zdrój - Kolejarz Stróże rozpocznie się dzisiaj o godz. 17.30. Powrót optymizmu Oto opinie dwóch graczy Kolejarza po jego zwycięskim spotkaniu z Wierną: Piotr Chlipała, strzelec trzech goli: - Nie wyolbrzymiajmy tego wyczynu. Partnerzy podawali dokładnie, ja tylko kończyłem ich akcje. Szkoda, że przy stanie 3-0 piłka po moim strzale nie wpadła do siatki. Zostawmy coś jednak na później. Spośród trzech zdobytych goli, największą satysfakcję sprawił mi ten pierwszy. Pozwolił całej drużynie na wyluzowanie się, pozbycie stresu. Mamy więc powody do radości: pokazaliśmy dobry futbol, dopisali do konta trzy punkty i przekonali samych siebie, że psychiczny dołek mamy już za sobą. Teraz powinno być coraz lepiej. Jano Frohlich, kapitan zespołu: - Kamień spadł mi z serca. Wszyscy wiedzieliśmy, że nie gramy na miarę swych prawdziwych możliwości, że nie dopisuje nam szczęście. Spotkanie z Wierną przekonało chyba wszystkich, że jesteśmy drużyną zdolną do powalczenia o drugą ligę, że tworzymy kolektyw. Do Stróż powrócił optymizm. Obiecuję: zrobimy wszystko, by zarówno działacze klubowi, jak i kibice nie mieli już więcej powodów do narzekania. Franek na boisku Mecz Kolejarza z Wierną trwał już godzinę, kiedy po długotrwałwej przerwie, w zespole gospodarzy pojawił się na boisku Dariusz Frankiewicz. Zawodnik ten przez kilka miesięcy leczył poważną kontuzję kolana. - Darek jest bardzo kreatywnym piłkarzem, w wielu przypadkach decydującym o postawie całej drużyny - przekonuje trener Hajdo. - Cieszę się więc niezmiernie, że ponownie będę go miał do swej dyspozycji. W jego poczynaniach widać było jeszcze skutki rozbratu z piłką, kilkoma zagraniami przekonał jednak, że nic nie stracił ze swych walorów. Nie ukrywam, że liczę na Franka w kontekście trudnego finiszu rozgrywek. (DW) Kolejarz pod lupą Noty dla zawodników Kolejarza za ich spotkanie z Wierną Małogoszcz wystawia ich trener Mirosław Hajdo: Pyskaty 7, A. Basta 7, Gołąbek 7, Frohlich 7, Walęciak 7, D. Basta 7, Berliński 7, Łukaczyński 7, Bałuszyński 8, Petrović 7, Chlipała 9. Wystąpili ponadto Frankiewicz, Drąg, Kowalski i Bergier, żaden z nich nie zagrał jednak pełnych 45 minut, w związku z czym nie mógł zostać sklasyfikowany.

Autor: ea