Polsko-niemiecki sukces Leonarda
Treść
Niemieckie studentki odbyły praktyki u rzemieślników
NOWY SĄCZ -
Zaprzyjaźniony z Nowym Sączem niemiecki powiat Unna jest zainteresowany współpracą z Cechem Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości. Deklarację taką złożono po udanych praktykach studentek z tamtejszej Wyższej Szkoły Handlu Hurtowego, które nabywały doświadczenia zawodowego przyglądając się pracy sądeckich rzemieślników.
Dziewczyny spędziły w Nowym Sączu trzy tygodnie w ramach projektu Leonardo. Wybrały rzemiosło dzięki pośrednictwu Starostwa Powiatowego. Po tygodniowej praktyce w Cechu, dwa następne tygodnie spędziły w piekarni, zakładzie produkującym wędliny oraz firmie specjalizującej się w obróbce szkła. W tym czasie ich kolega z uczelni odbywał praktykę w Optimusie.
- Jesteśmy wdzięczni Starostwu za docenienie roli rzemiosła - mówi starszy Cechu Jan First. - Sugerując niemieckim partnerom miejsce odbywania praktyk uznało ono, że dziś nie liczy się wyłącznie wysokiej klasy technologia. W gospodarce nadal jest miejsce dla ludzi wypiekających chleb, reperujących buty, czy zepsute zegarki.
Do Cechu nadszedł list od Marion Kadoch, niemieckiej koordynatorki projektu Leonardo, która zasugerowała dalszą współpracę. Wpłynęły na to wysokie oceny sądeckich praktyk, opisanych przez uczestniczących w nich studentów.
- Liczymy, że i naszym uczniom uda się wyjechać na praktyki do Unny - wyznaje Jan First. - Byłby to dobry powrót do czasów, kiedy to czeladnik długo podróżował, nim stał się mistrzem, zyskując w ten sposób szersze spojrzenie na swoją specjalność.
(SZEL)
"Dziennik Polski" 2004-11-26
Autor: kl