Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Pomidorowy wyzysk

Treść

Policja szuka ofiar nieuczciwych pośredników

NOWY SĄCZ. Nowosądecka policja chce ustalić, czy mieszkańcy regionu korzystali z oferty pośredników wysyłających Polaków do obozów pracy we włoskiej Apulii.

O problemie szeroko informowaliśmy przed tygodniem. Opisywaliśmy dramatyczne przygody kilkuosobowej grupy sądeczan, którzy wyjechali do wakacyjnej pracy przy zbiorze pomidorów.

Nie dotarli jednak do punktu docelowego, bo kierowcy rzeszowskiego autobusu wysadzili ich w rejonie miasta Foggia, gdzie przejęli ich uzbrojeni Polacy. Młodzi ludzie trafili do śmierdzących obór. Przez wiele dni przebywali w fatalnych warunkach. Potem skierowano ich na pola cebulowe. Uciekli stamtąd, bo nie mogli wytrzymać pracy w upale i złego traktowania przez strażników. Od innych Polaków dowiedzieli się, że zostali sprzedani przez kierowców, którzy przekazali turystów polsko-włoskiej mafii szukającej taniej siły roboczej. Śledztwo w tej sprawie prowadzi włoska policja, która szacuje, że w podobnych warunkach w rejonie Foggii pracuje 20 tys. osób. Jedna trzecia z nich to Polacy.

- Na razie nie zgłosił się do nas żaden poszkodowany - mówi zastępca komendanta miejskiego policji w Nowym Sączu nadkom. Rafał Leśniak.

Nie można wykluczyć, że wkrótce policję odwiedzą jednak mieszkańcy Sądecczyzny, którzy wyjechali na zarobek do Włoch. Po artykule w "Dzienniku" do naszej redakcji telefonowali rodzice młodych ludzi, z którymi stracili kontakt w momencie przekroczenia granicy.

- Trzeba ścigać tych kierowców - sugerowali. - Przecież można ustalić przewoźnika, który ich tam dowiózł. Nie powinno też być problemu z ustaleniem nazwisk kierowców zamieszanych w ten proceder. (SZEL)

"Dziennik Polski" 2005-08-30

Autor: ab