Popłynęły wianki
Treść
NOWY SĄCZ. W najkrótszą noc
W noc świętojańską, najkrótszą w roku, miasteczko rowerowe w Nowym Sączu tętniło wspaniałą zabawą. Tak sądeczanie witali początek lata.
Imprezę zorganizowali wspólnie Antoni Rączkowski, sądecki radny oraz Sądeckie Towarzystwo Cyklistów. Na miasteczku rowerowym bawiły się całe rodziny. Uzupełnieniem atrakcyjnego programu była upalna pogoda, jak na zamówienie. Pod wieczór skwar nie przeszkadzał już w zabawie, zarówno dorosłym, jak i milusińskim, dla których przygotowano różne konkursy. Przeprowadzali je: Rafał Kmak i Paweł Kumor. Dzieciaki startowały w zawodach rowerowych oraz slalomie na hulajnogach na czas. Sędziowali je: Magdalena Frączek i Ewa Janczak. Były i inne niespodzianki z nagrodami.
Głównym punktem imprezy, prowadzonej przez Stanisława Chomiczewskiego, było - jak przystało na noc świętojańską - puszczanie wianków, które wcześniej zostały ocenione przez jury. Ich twórcy prześcigali się w pomysłach i technikach wykonania. Znalazły się w nich najpiękniejsze letnie kwiaty, trawy i zboża. Pierwsze miejsce zdobyła Iwona Tokarz z Nowego Sącza. Punktualnie o godz. 21 popłynęły Kamienicą.
Dla dorosłych grał zespół "Starsi". Zabawa trwała do późnych godzin nocnych.
- W tym roku obchodziliśmy mały jubileusz, jeśli chodzi o tę imprezę - powiedział "Dziennikowi" Antoni Rączkowski - Organizujemy noc świętojańską po raz dziesiąty. Kto wybrał się na miasteczko rowerowe i bawił się z nami, chyba nie żałował.
Patronat honorowy nad imprezą sprawował poseł Ryszard Nowak. Sponsorami imprezy była firma Auto-części SC Beaty Marszałek oraz Wydział Kultury, Sportu i Zdrowia Urzędu Miasta w Nowym Sączu. (MIGA)
"Dziennik Polski" 2005-06-28
Autor: ab