Pos. P. Sałek: Polska może zapłacić wysoką cenę za decyzje rządu
Treść
Unijne pożyczki na zbrojenia, umowa handlowa z krajami Ameryki Południowej oraz coraz droższa energia w Polsce – te trzy kwestie mogą w najbliższych latach poważnie uderzyć w krajową gospodarkę. O ryzykach związanych z decyzjami obecnego rządu mówił w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie Telewizji Trwam poseł PiS Paweł Sałek.
Polityk ostrzegał, że przyjmowanie kolejnych mechanizmów finansowych proponowanych przez Unię Europejską może doprowadzić do uzależnienia polskiej gospodarki od zewnętrznego finansowania, a brak stanowczych działań wobec umowy Mercosur może osłabić konkurencyjność polskich rolników i przedsiębiorców.
– Ja osobiście uważam, że te pieniądze będą pieniędzmi narkotycznymi dla naszego całego systemu gospodarczego, finansowego i zbrojeniowego. One będą uzależniać polską gospodarkę – alarmuje poseł.
Poseł wskazywał również na ryzyka związane z zadłużaniem się w obcej walucie oraz wieloletnie koszty obsługi takiego długu.
– To jest podobna sytuacja jak w kredycie bankowym czy pożyczce, którą zawieramy w obcej walucie. Polacy mieli już kiedyś problem z frankami. Każda pożyczka, każdy kredyt niesie za sobą odpowiednie koszty i te koszty powodują, że trzeba później to spłacać. Dzisiaj te koszty wyliczone są przez doradców pana prezydenta na blisko ponad 100 miliardów złotych tylko samej obsługi – 180 miliardów, dlatego, że ta pożyczka będzie spłacana przez 45 lat. […] W tym momencie dochodzi do sytuacji takiej, że Unia ponownie zaciąga zobowiązania zewnętrzne z odpowiedzialnością danych państw członkowskich do tego, żeby to spłacić – dodaje.
W rozmowie pojawił się także temat umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur. Pos. Paweł Sałek zarzucił rządowi brak działań w celu zablokowania jej wejścia w życie.
– Problem polega na tym, że dzisiaj rząd Donalda Tuska nie chce złożyć tej skargi w sprawie Mercosur. […] To zajmuje naprawdę bardzo dużo czasu, więc takie prace powinny być natychmiast podjęte, a w zasadzie od początku grudnia ubiegłego roku one w żaden sposób się nie toczą. To jest cała skomplikowana procedura. Jeśli rząd rzeczywiście chciałby wejść w spór z Komisją Europejską, jeśli chodzi o umowę Mercosur, to powinien na ten temat działać, a nie działa w żaden sposób, więc stosujemy co najmniej dwie albo trzy ścieżki postępowania, żeby tę sprawę załatwić w imię interesu naszych rolników, ale nie są podjęte absolutnie żadne działania – mówi pos. Paweł Sałek.
Polityk ocenił, że jeśli towary z Ameryki Południowej zaczną napływać do Europy, późniejsze zatrzymanie procesu może być już bardzo trudne.
– Jeśli te towary już będą do nas płynąć, to później zacznie się opowiadanie: skoro są na rynku, to niech będą – nic się nie stało – dodaje.
Według posła szczególnie dotkliwe skutki mogą odczuć europejscy i polscy rolnicy.
Poseł Paweł Sałek odniósł się także do polityki klimatycznej Unii Europejskiej i systemu handlu emisjami. Jego zdaniem skutkiem tych regulacji są rosnące ceny energii w Polsce. Jak przypomniał, już kilkanaście lat temu przed takimi konsekwencjami ostrzegali eksperci.
– Po 20 latach okazało się, że śp. profesor Jan Szyszko miał rację. Dzisiaj polska energia elektryczna jest jedną z najdroższych w Europie, co powoduje, że od nas uciekają inwestorzy. Nasi mali i średni przedsiębiorcy mają poważne kłopoty ze swoją konkurencyjnością, w ogóle z utrzymaniem. […] My znów dochodzimy do takiej sytuacji, że powinniśmy zadbać o swoje bezpieczeństwo – zauważa poseł.
radiomaryja.pl
źródło: radiomaryja.pl, 11 marca 2026
Autor: dj