Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Pragną podnieść poziom

Treść

Nowy układ w Radzie Miasta spróbuje dziś wymienić przewodniczących komisji Rady na swoich zaufanych ludzi.

Dziś odwołanych zostanie trzech szefów komisji. Wcześniej z funkcji przewodniczącego Komisji Infrastruktury Komunalnej odwołany został Józef Hojnor. Teraz funkcje utracą: Marek Oleniacz z Komisji Budżetowowej RM, Tadeusz Nowak kierujący Komisją Praworządności i Janusz Kwiatkowski z Komisji Oświaty, Kultury i Sztuki.

Do wczoraj w porzadku obrad figurował również punkt dotyczący odwołania przewodniczącego Komisji do Spraw Rodziny - Jerzego Wituszyńskiego, szefa klubu Radnych "Prawica". Z tego pomysłu jednak grupa radnych inicjujących zmiany w komisjach wycofała się. - Jerzy Wituszyński to dobry przewodniczacy i nie ma podstaw do jego odwołania - uważa Teresa Cabała, wiceprzewodniczaca Rady Miasta. Dlatego z porządku dzisiejszych obrad ten punkt ma zostać wykreślony.

Uchwały odwołujące przewodniczących z funkcji mają jedno uzasadnienie: "Pragnąc podnieść poziom pracy komisji oraz usprawnić jej działanie uważamy, że zmiana na stanowisku przewodniczącego jest konieczna" - napisali inicjatorzy. Pod tym lakonicznym zdaniem podpisał się Józef Gryźlak.

- Ja nie jestem autorem tych uchwał, tylko będę referował te projekty wysokiej Radzie jako wiceprzewodniczący KR "Porozumienie Sądeckie". Ktoś musi - mówi radny Gryźlak, odsyłając po informacje do Piotra Pawnika. To właśnie on, szef Klubu Radnych "Porozumienie Sądeckie", od niedawna również przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza, gra teraz w Radzie pierwsze skrzypce.

- Chcę pracować z ludźmi, którymi ufam. Nie należy do nich Tadeusz Nowak, który ostatnim swoim wystąpieniem dezawuujacym mnie dał wyraz nieufności. Zmieniamy tylko trzech przewodniczących. Wspólnie z komisjami Rady sporządzimy bilans zamknięcia tej kadencji samorządu - mówi Pawnik.

Niemal wszyscy z listy odwoływanych dziś przewodniczących uważają, że za zmiany odpowiada sądecka Platforma Obywatelska na czele z posłem Andrzejem Czerwińskim, który przygotowuje w ten sposób swoje kadry przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

Pod projektami uchwał odwołujących przewodniczących z "poprzedniego układu" klubów "Prawica" i Chrześcijański Ruch Samorządowy, podpisało się trzynastu radnych, w tym trójka niezrzeszonych, szóstka z Klubu Radnych "Porozumienie Sądeckie" i czterech z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. To daje 13 głosów "za" w 23-osobowej Radzie Miasta i przesądza o odwołaniu przewodniczących.

Teresa Cabała, wiceprzewodnicząca Rady Miasta, radna niezrzeszona, podpisała się pod wnioskami o odwołanie przewodniczących. Zapewnia, że kierowała się względami merytorycznymi. Co do Komisji Budżetowej i Praworządności radna nie ma wątpliwości, że ich prace wymagają podniesienia poziomu. Podobnie Komisja Oświaty, w której sama pracowała.

Teresa Cabała, wiceprzewodnicząca Rady Miasta, radna niezrzeszona, podpisała się pod wnioskami o odwołanie przewodniczących. Zapewnia, że kierowała się względami merytorycznymi. Co do Komisji Budżetowej i Praworządności radna nie ma wątpliwości, że ich prace wymagają podniesienia poziomu. Podobnie Komisja Oświaty, w której sama pracowała.

- Nie odbierałabym tego jako czystki politycznej. Nie czuję się też kompetentna do oceny przewodniczących. Po prostu mamy szansę przed upływem kadencji zamknąć niezakończone sprawy i przygotować pod głosowanie projekty uchwał, które dotąd leżały w szufladach przewodniczących - mówi.

Jakie? Na przykład uchwały dotyczące przyznania tarczy herbowej, które od miesięcy czekają w szufladzie przewodniczącego Kwiatkowskiego na przedstawienie Radzie.

Zarzut "czystki politycznej" Cabała odpiera argumentem, że przecież nie wszyscy z "poprzedniego układu" tracą funkcję. Zachowają je Jan Opiło, przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska (Klub ChRS), Maciej Kurp, szef Komisji Statutowo-Prawnej (KR "Prawica") i Jerzy Wituszyński.

- Nie wnioskujemy o ich odwołanie, bo świetnie pracują - mówi Teresa Cabała.

Także ona składa dziś rezygnację z funkcji przewodniczącej Komisji Rewizyjnej. To wymóg ustawy o samorządzie. Z tych samych powodów przewodniczący Piotr Pawnik musi zrezygnować z członkostwa w tej komisji. Prócz tego z własnej woli wycofuje się z przewodniczenia Komisji Integracji Europejskiej i udziału w pracach Komisji Infrastruktury.

Dziś wybrani zostaną ich nowi członkowie.

Monika Kowalczyk > warto wiedzieć

Co sądzą?

Co o planowanym dziś "zamachu" na przewodniczących komisji sądzą zainteresowani?

Marek Oleniacz, dziś rano jeszcze przewodniczący Komisji Budżetowo-Gospodarczej, członek KR "Prawica":

- Nawet wtedy, gdy mieliśmy równie mocną pozycję w Radzie, co dziś "Porozumienie", nie przyszło nam do głowy, by zrobić taką czystkę. Posłowi Czerwińskiemu z PO, który stoi za tym układem, gratuluję skuteczności. Z podpisów pod uchwałami odwołującymi nas jasno wynika, jaki powstał układ do głosowania. Nie dziwi mnie, bo gdy odwoływaliśmy dwóch członków prezydium, też robiliśmy to z SLD. Widać czwórka radnych z tego klubu gotowa jest "mieszać" w każdym układzie.

Ciekawe jest lenistwo projektodawców, którzy nie pokusili się o żadne uzasadnienie. Wystarczyło im jedno, to samo zdanie dla każdego.

Janusz Kwiatkowski, do dziś przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Sztuki:

- Nie komentuję uzasadnienia, bo zupełnie odebrało mi mowę. Jestem w Radzie Nowego Sącza jedynym czynnym nauczycielem, ukończyłem studia podyplomowe. Wykonuję pracę pedagoga nie tylko zawodowo od 24 lat, kształcąc młodzież i szkoląc pedagogów, ale też społecznie, organizując półkolonie. Odwołanie mnie ma tło polityczne. Sam powstrzymywałem kolegów przed odwołaniem Artura Czerneckiego z funkcji mojego zastępcy. Teraz on jest jednym z sygnatariuszy mego odwołania. Komisja oświaty dzieli środki na pilne remonty szkół, może przed wyborami ktoś chce mieć wpływ na to, gdzie popłyną pieniądze. (MONK)

"Dziennik Polski" 2006-05-11

Autor: ab