Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Prezenty dla ginekologii

Treść

Oddział Ginekologiczno-Położniczy sądeckiego szpitala wzbogacił się niedawno o nowoczesne usg oraz fotel porodowy. Aparat do badań ultrasonograficznych o wartości 25 tys. zł. jest drugim urządzeniem tego typu, jakie znalazło się na wyposażeniu oddziału, kierowanego od kilku lat przez ordynator Małgorzatę Niemiec.

Przed dwoma tygodniami trafił on do poradni funkcjonującej przy Izbie Przyjęć w pawilonie ginekologiczno-położniczym. Nowe usg zakupiono dzięki akcji rozprowadzania "cegiełek" Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia. Przebiegła ona tak dobrze, że instytucja zajmująca się pozyskiwaniem sprzętu medycznego dla szpitali wsparła ten oddział.

Przed dwoma tygodniami trafił on do poradni funkcjonującej przy Izbie Przyjęć w pawilonie ginekologiczno-położniczym. Nowe USG zakupiono dzięki akcji rozprowadzania "cegiełek" Narodowego Funduszu Ochrony Zdrowia. Przebiegła ona tak dobrze, że instytucja zajmująca się pozyskiwaniem sprzętu medycznego dla szpitali wsparła ten oddział.

- Dotychczas mieliśmy jeden ultrasonograf wysokiej klasy - powiedziała "Dziennikowi" Małgorzata Niemiec. - Nowy aparat był bardzo potrzebny. Będziemy nim wykonywać większość badań. Do bardziej skomplikowanej diagnostyki wykorzystamy drugie USG, które dzięki temu zakupowi nie będzie tak intensywnie eksploatowane.

Oddział może się też pochwalić nowym fotelem porodowym, dzięki któremu narodziny przebiegają szybciej i łatwiej. Zakupił go za ok. 15 tys. zł. sponsor, pragnący zachować anonimowość.

- Umożliwia on kobietom rodzenie w pozycji zbliżonej do siedzącej - dodaje ordynator. - Dlatego też poród jest bardziej naturalny. Nie ukrywam, że marzy się nam własny laparoskop, wykorzystywany do przeprowadzania mało inwazyjnych operacji oraz nowoczesna aparatura do znieczulania. Z laparoskopu korzystają nasi lekarze ginekolodzy, jak i koledzy chirurdzy. Gdyby nasz oddział otrzymał taki sprzęt zmniejszyłyby się z pewnością koszty hospitalizacji. Pacjentki mogłyby wychodzić do domu w drugim, trzecim dniu po zabiegu. Szybciej powracałyby też do zdrowia. Zakup tych dwóch aparatów to koszt rzędu ok. 200 tys. zł. Może znajdzie się kolejny sponsor, który chciałby nas wesprzeć.

Przez oddział ginekologiczno-położniczy przewija się rocznie ok. ponad 4 tys. pacjentek. W br. przyszło w nim na świat ok. 1,8 tys. maluchów. Na przyszły rok szpital wynegocjował dla ginekologii i położnictwa lepszy kontrakt z NFZ.

(MIGA)

"Dziennik Polski" 2005-12-29

Autor: ab