Prezesi patrzą w niebo
Treść
Prezesi największych sądeckich spółdzielni nie podjęli decyzji o ogrzewaniu mieszkań. Ich zdaniem na razie jeszcze jest zbyt ciepło.
W ostatnich kilku dniach temperatura rzeczywiście nieco się podniosła, ale przez co najmniej tydzień było już dosyć chłodno. Rano termometry w Nowym Sączu wskazywały zaledwie 4-5 stopni, od ostatniej niedzieli jest to ok. 10-12 st.
- Rozmawialiśmy na ten temat z prezesem MPEC Jerzym Gwiżdżem, ale jeszcze nie zlecamy włączenia centralnego ogrzewania - mówi Piotr Gawron z "Beskidu". - Dotyczy to zarówno os. Wólki, jak i Wojska Polskiego. Rozumiem, że kierownictwo MPEC chciałoby jak najszybciej rozpocząć nowy sezon. Bo to jest przecież interes tej firmy. Jednak nie chcemy narażać lokatorów na nadmierne koszty. Obecnie jest dosyć ciepło. Nie odbieramy sygnałów, że ludzie marzną. Jeżeli w przyszłym tygodni nastąpi znaczne ochłodzenie, to oczywiście poprosimy o dostarczanie ciepła.
Podobne stanowisko przedstawia prezes "Siły" Krzysztof Witkowski. Wiceszef "Grodzkiej" Wiesław Bagnicki podkreśla, że z informacji uzyskanych od administracji poszczególnych osiedli w tej największej u nas spółdzielni, wynika, że nie było w tej sprawie interwencji mieszkańców.
- Zaledwie jedna osoba zgłaszała zastrzeżenia co do temperatury w jej mieszkaniu - komentuje Wiesław Bagnicki. - Dlatego czekamy na zmianę pogody. (pg)
"Dziennik Polski" 2005-10-05
Autor: ab