Prof. Z. Krysiak: Powrót do koncepcji „Unii dwóch prędkości” będzie prowadził do niszczenia wspólnoty narodów Europy
Treść
Powrót do koncepcji „Unii dwóch prędkości” jest elementem, który będzie prowadził do destrukcji, do niszczenia wspólnoty narodów Europy, bo pani Ursula von der Leyen – jak to podkreśliła na początku kadencji – chce stworzyć superpaństwo. Nie wszystkie narody czy wszyscy członkowie podejmowaliby decyzje, tylko jakaś grupa na szczytach władzy, czyli Niemcy. To pokazuje porażkę kształtu Unii Europejskiej, bo ona odeszła od idei Schumana – wspólnoty narodów Europy – mówił w poniedziałkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Zbigniew Krysiak, przewodniczący Rady Programowej Instytutu Myśli Schumana.
W debacie publicznej ponownie podniesiono temat „Unii dwóch prędkości”. Taki podział ma być odpowiedzią na geopolityczne zawirowania. Pojawia się jednak pytanie, czy rzeczywiście jest on potrzebny.
– Powrót do takiego myślenia znowu jest elementem, który będzie prowadził do destrukcji, do niszczenia wspólnoty narodów Europy, bo Unia Europejska – jak to na początku kadencji podkreśliła pani Ursula von der Leyen – chce (…) stworzyć superpaństwo. (…) Nie wszystkie narody czy wszyscy członkowie podejmowaliby decyzje, tylko jakaś grupa na szczytach władzy. Czyli Niemcy – tak trzeba na to patrzeć. Dlatego powrót do tego myślenia jest przyspieszaniem rozbicia, niszczenia, destrukcji. Polska nie powinna się do tego przyłączać – stwierdził prof. Zbigniew Krysiak.
Grupa sześciu państw unijnych, w skład której wchodzą Polska, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Holandia, a w której wiodącą rolę odgrywają oczywiście Niemcy, ma decydować w sprawach, w których nie ma jednomyślności innych państw członkowskich, m.in. w sprawie umowy handlowej z Mercosurem.
– Co jest najgorsze w tym podejściu, to te decyzje, które niby ta grupa sześciu państw na razie próbuje komunikować, będą prowadziły do zmuszania innych państw do ich wykonywania, realizacji. Widzimy tutaj centralizację budżetu Unii Europejskiej. W następnym planie siedmioletnim będą narzucane kolejne podatki, czyli przesunięcia środków z budżetów narodowych do centralnej kasy w Brukseli pod – można powiedzieć – kontrolą Niemiec. Jednocześnie środki w tych budżetach, które miałyby być rozdysponowywane według prognozy czy według planu, będą oczywiście rozpisane na poszczególne państwa, ale jeśli te poszczególne państwa nie będą dostosowywały się – oczywiście według opinii Niemców – do tzw. praworządności, to tych środków nie otrzymają – zwrócił uwagę przewodniczący Rady Programowej Instytutu Myśli Schumana.
Gość „Polskiego punktu widzenia” zwrócił uwagę, że Niemcy z pozostałymi państwami „pierwszej prędkości” chcą siłowo tworzyć mechanizmy, którym podporządkować mają się inne kraje członkowskie UE.
– To jest właśnie ten mechanizm, że tak powiem, konstytuujący superpaństwo. (…) To pokazuje porażkę kształtu Unii Europejskiej, bo ona odeszła od idei Schumana – wspólnoty narodów Europy. (…) Ta wspólnota jako – można powiedzieć – organizacja międzynarodowa powinna zachować pewną wolność w podejmowaniu decyzji, pewną swobodę w przyjmowaniu takich czy innych rozwiązań z zachowaniem suwerenności. Schuman to wyobrażał sobie w ten sposób, że owszem, przygotowuje się pewne mechanizmy, pewne projekty, czy pewne modele funkcjonowania w gospodarce, ale one nie miały być obligatoryjne – zaznaczył prof. Zbigniew Krysiak.
Przewodniczący Rady Programowej Instytutu Myśli Schumana zwrócił uwagę, że Niemcy wykorzystują swoją dominację ekonomiczną w Europie, by wymuszać na innych państwach podporządkowanie się ich pomysłom. Niemiecka przemoc kapitałowa przejawia się m.in. w kwestii obronności, gdzie państwa są zmuszane do zakupów niemieckiego sprzętu za środki z pożyczek zaciągniętych w ramach programu SAFE.
radiomaryja.pl
źródło: radiomaryja.pl, 3 lutego 2026
Autor: dj