Przegrana rewitalizacja
Treść
NOWY SĄCZ. Panel ekspertów odrzucił sądecki wniosek dotyczący renowacji części miejskiej starówki z powodu m. in. pomysłu budowy szaletu miejskiego w podpiwniczeniu ratusza.
- Gdy chce się uderzyć, to kij się znajdzie - tak podsumowuje ocenę sądeckiego wniosku Zofia Pieczkowska, wiceprezydent Nowego Sącza.
Sądecki wniosek do Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego w ramach działania 1.4, czyli rozwój turystyki i kultury, został odrzucony już po raz drugi. Za pierwszym razem, poza błędami merytorycznymi, wytknięto m. in. i taki, że kwota, na jaką opiewał wniosek (ponad 30 mln zł), przekraczała całą przeznaczoną na ten cel pulę. Tym razem wniosek okrojono do 6,7 mln zł, ale i w nim wytknięto autorom błędy merytoryczne. Wśród nich eksperci wymienili ujętą w projekcie renowacji części ratusza budowę szaletów miejskich.
- Któryś z ekspertów napisał, że nie ma potrzeby budowania szaletów, bo obok ratusza jest publiczna toaleta. Takiej toalety od dawna już nie ma - oburza się Zygmunt Pawlak, dyrektor Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta. Drugim błędem wytkniętym przez oceniających zawartość merytoryczną wniosku jest nieujęcie budowy krawężników w projekcie wymiany nawierzchni ul. Jagiellońskiej. Zdaniem dyrektora Pawlaka eksperci są w błędzie, bo w projekcie chodzi wyłącznie o deptak, gdzie nie trzeba wyodrębniać ciągów pieszych, ponieważ nie jeżdżą tędy żadne pojazdy. - Jesteśmy zdziwieni i zbulwersowani taką oceną naszego wniosku. Przecież składając dokumenty mieliśmy opinie architekta miejskiego i służb konserwatorskich. Ktoś podejmuje decyzje o odrzuceniu wniosku zza biurka, można odnieść wrażenie, że konkurs jest ustawiony - mówi Zygmunt Pawlak.
Wczoraj prezydent Józef A. Wiktor podpisał odwołanie od decyzji ekspertów.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że nie ma właściwie szans na jego pozytywne rozpatrzenie.
Znakomicie w rankingu wypadły natomiast projekty Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu i gminy Stary Sącz. Wniosek o pieniądze na budowę Miasteczka Galicyjskiego przygotowany przez Muzeum Okręgowe zdobył 98 proc. możliwych punktów, dzięki czemu otwiera listę rankingową. Miasteczko Galicyjskie, budowane na terenie Sądeckiego Parku Etnograficznego, to potężne przedsięwzięcie warte około 22 mln zł. Szanse na pieniądze z funduszy ZPORR ma również rewitalizacja rynku Starego Sącza, której eksperci przyznali 94 proc. punktów.
Z 34 złożonych wniosków, panel ekspertów odrzucił 19, pozytywnie oceniając 15. Czeka je dalszy etap weryfikacji, najpierw przez Regionalny Komitet Sterujący, potem przez Zarząd Województwa. Jak się dowiedzieliśmy, burmistrz Marian Cycoń już zabiega o poparcie RKS dla swojego wniosku.
Monika Kowalczyk
Jacek Chronowski, przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza:
- Prezydent w wywiadach dla gazet zapewnia, że ratusz będzie wyremontowany. Tymczasem znów mamy fiasko. Tak być nie może.
Wkrótce dojdzie do sytuacji, że Muzeum ściągnie więcej pieniędzy do Nowego Sącza. Kolejny odrzucony wniosek o dotację dla miasta świadczy o braku kompetencji urzędników prezydenta. Jestem tym przerażony. W końcu prezydent dobiera sobie zespół ludzi na kluczowe stanowiska dotyczące rozwoju infrastruktury w mieście. Muzeum sądeckie dobrze sobie radzi, bo ma dobrych fachowców, w tym m. in. zwolnionego przez prezydenta byłego dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej Janusza Obtułowicza. Nie można milczeć na ten temat. Not. MONK
"Dziennik Polski" 2005-11-18
Autor: ab