Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Przemogli słabość

Treść

Zespół Kolejarza rozegrał w niedzielę najsłabsze spotkanie spośród stoczonych dotąd w rundzie jesiennej. Tak uważają kibice, podobnego zdania są sami piłkarze oraz trener Janusz Pawlik. Mimo to zdobył się na zwycięstwo. Świadczy to przede wszystkim o tym, że stróżanie - jako zespół - dorośli do roli jednego z drugoligowych aspirantów. Nie od dzisiaj przecież wiadomo, że prawdziwa wartość ekipy objawia się w momentach dla niej kryzysowych, kiedy poszczególnym zawodnikom idzie jak po grudzie. - Chłopcy pokazali charakter, udowodnili, że tworzą kolektyw - mówi Pawlik. - Tak długo uparcie kruszyli mur obronny rywali, aż ci po prostu pękli. Mam za to dla nich spory szacunek. Nasze kłopoty wzięły się z niedokładności, mnożących się w drugiej linii. Napastnicy nie byli zasilani długimi podaniami, sami więc musieli wracać się, by w środkowej strefie walczyć o piłkę. Na szczęście ten kiepski dzień mamy za sobą. W niedzielę kolejny mecz - tym razem w Świdniku, przeciwko Avii. Nie zagra w nim jeszcze Darek Frankiewicz, który po kontuzji wznowi dopiero lekki trening. Znam słabsze i mocne strony naszego najbliższego rywala. I znajdę na niego sposób. Nie powinno być więc źle. Ale o spotkaniu będzie jeszcze okazja porozmawiać. (DW),"Dziennik Polski", 2006-09-12 KOLEJARZ POD LUPĄ Noty swoim podopiecznym wystawia trener Janusz Pawlik: Pyskaty 6, Szczepanik 6, Frohlich 6, Gołąbek 7, Walęciak 6, Bałuszyński 6, Trela 5, Łukaczyński 4, Kowalski 5, Basta 6, Kogut 4, T. Ciastoń 6, Bergier 6. Wystąpili ponadto Mielec i Biernacki, za krótko jednak przebywali na boisku, by zasłużyć na ocenę.

Autor: ea