Przyjeżdżają drugoligowcy
Treść
Zawodnicy trzeciej ligi swoje najbliższe mecze zaplanowali dopiero na sobotę i niedzielę. Nie oznacza to, że emocji zabraknie w Nowym Sączu już w środę, dniu tygodnia od wielu lat oddanym we władanie piłkarzy. Dzisiaj, o godz. 17 na stadionie przy ul. Kilińskiego rozpocznie się spotkanie centralnej już fazy Pucharu Polski, w którym naprzeciw siebie staną ekipy Sandecji II i Podbeskidzia Bielsko Biała. Pierwsza z wymienionych drużyn występuje na co dzień w małopolskiej czwartej lidze, druga - walczy na bezpośrednim zapleczu ekstraklasy. Teoretycznie faworyt jest więc łatwy do wskazania. Tylko jednak teoretycznie. Z dwóch mianowicie względów. Po pierwsze: od dawna wiadomo, że puchary rządzą się własnymi prawami, na co dowody można mnożyć (przypomnijmy sobie lata 60., kiedy to do finału rozgrywek dotarła plątająca się gdzieś w okręgówce ekipa Czarnych Żagań). Po drugie: zanosi się na to, że Sandecja II pozostanie rezerwą trzecioligowców tylko z nazwy. W jej składzie pojawią się zawodnicy z obecnej "jedynki". A to dlatego, że na początku zmagań obecnej edycji PP występowali właśnie w zespole zmienników. Trener Artur Sejud będzie mógł dzięki temu skorzystać z usług m. in. Polańskiego, Kandyfera, Damasiewicza, Gryźlaka, Bartkowskiego, Orzechowskiego, Rysiewicza czy Niecia, zatem graczy robiących furorę futbolowym trzecim froncie. - Rywalizację o Puchar Polski traktujemy bardzo poważnie, z należnym dla rozgrywek szacunkiem - zapewnia trener Sandecji Artur Sejud. - Nie sądzę przy tym, by dalsze, oczywiście ewentualne, w nich uczestnictwo miało zły wpływ na postawę pierwszej drużyny w walce o ligowe punkty. Uważam, że stać jest nas na sprawienie niespodzianki. Chcemy zrewanżować się świetnym kibicom za wspieranie nas w kolejnych spotkaniach. Ci ludzie zasługują na to, by nieustannie dawać im satysfakcję. Wiedzą o tym doskonale moi podopieczni, którzy obiecują, że podejmą walkę z drugoligowcami. Podbeskidzie to oczywiście bardzo groźny zespół, dysponujący kilkoma znanymi piłkarzami, choćby mającym za sobą udane występy w Wiśle Kraków i europejskich pucharach Grzegorzem Paterem, który dobrze spisuje się w rozgrywkach ligowych, ale nie padniemy przed nim na kolana. Krótko mówiąc, wierzę w chłopaków. Tym razem mecz nie został zaliczony do grupy o podwyższonym stopniu ryzyka, na stadion będzie można zatem wejść bez okazywania dowodu tożsamości. Ceny biletów pozostają takie same, jak na trzecioligowe spotkania Sandecji. (dw) Warto wiedzieć Do występu przeciwko Podbeskidziu Bielsko Biała kandydują następujący gracze Sandecji: Marek Kozioł, Piotr Kołodziej, Maciej Polański, Jarosław Kandyfer, Mateusz Michalik, Mariusz Merklinger, Bartłomiej Damasiewicz, Michał Gryźlak, Łukasz Bartkowski, Mateusz Orzechowski, Paweł Rysiewicz, Dariusz Peciak, Łukasz Krupa, Grzegorz Nowak, Piotr Nieć oraz Michał Gurba. "Dziennik Polski" 2007-08-29
Autor: wa