Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Przypłynął sorbent

Treść

Katastrofa ekologiczna na Popradzie zażegnana

Ujęcie wody dla Nowego Sącza zamknięte do odwołania

LELUCHÓW.Wczoraj w południe sądeccy strażacy zdemontowali zapory na Popradzie w Leluchowie i Andrzejówce ustawione na wypadek, gdyby Słowakom nie udało się u siebie zneutralizować dużego wycieku substancji ropopochodnych, do jakiego doszło w Kieżmarku. Dyżurujące polskie służby nie zauważyły żadnych plam na wodzie. Apelują do ludności mieszkającej nad Popradem, by nie obawiała się zauważonych jasnych plam i osadów na kamieniach, gdyż jest to nieszkodliwy sorbent, proszek służący do utylizacji plam olejowych i benzynowych. Ujęcie wody w Świniarsku jest jednak zamknięte do czasu wyników badań sanepidu.

Jak podawaliśmy wczoraj, Słowacy zostali zaalarmowani w środę dużym wyciekiem materiałów pędnych z filtrów oczyszczalni należącej do spółki paliwowej OKTAN w Kieżmarku. W ciągu dnia stawiali kolejne zapory wzdłuż biegu rzeki: w Strażkach, w Starej Lubowni i tuż przy granicy w Czirczu. Ta ostatnia kilka razy się rozrywała, więc zaczęli sypać duże ilości sorbentu - neutralizującego proszku, który używany jest przez strażaków przy wypadkach drogowych.

Z kolei nasi strażacy obwarowali się w Leluchowie i w Andrzejówce.

Ponieważ nie było wiadomo właściwie, ile trucizny płynie i na jaką skalę grozi katastrofa ekologiczna, ściągnięto posiłki z Tarnowa, Krakowa i Myślenic. Rozważano budowę kolejnych zapór w Piwnicznej i w Rytrze.

- Na szczęście skończyło się na strachu - powiedział nam wczoraj Paweł Motyka z Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. - Obserwowaliśmy wodę do późnych godzin nocnych i żadnych skażeń nie zauważyliśmy. Wiedzieliśmy, że Słowacy bardzo dużo zanieczyszczonej wody wypompowali przy moście w Starej Lubowni. Na oko, do nas wpływał tylko rozpuszczony w wodzie sorbent. Może się osadzać na kamieniach, ale nie trzeba się go obawiać, bo jest nieszkodliwy. Ostatecznie jednak będziemy spokojni, gdy otrzymamy wyniki badań sanepidu.

Na wiadomość o zrzucie paliw do Popradu, kierownictwo Sądeckich Wodociągów zdecydowało wyłączenie z użytkowania ujęcia wody w Świniarsku.

- Przeszliśmy na czerpanie wody wyłącznie ze studni - poinformował nas prezes spółki Zbigniew Kowal. - W Świniarsku zazwyczaj bierzemy wodę z Dunajca połączonego z Popradem. Nie chcieliśmy ryzykować zdrowia mieszkańców Nowego Sącza. Ujęcie z rzeki będzie nieczynne do czasu dokładnego zbadania, czy rzeczywiście w wodzie nie ma żadnych śladów substancji z wycieku.

Ujęcia wody w Muszynie i Piwnicznej nie były zagrożone, gdyż oba uzdrowiska czerpią ją ze źródeł górskich. Postawiono natomiast w stan alarmowy jednostki OSP, które przez noc obserwowały nurt rzeki.

Wojciech Chmura

"Dziennik Polski" 2005-08-19

Autor: ab