Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Punkt o szczególnym znaczeniu

Treść

Avia Świdnik - Sandecja 0-0 Ten punkt zainkasowany w Świdniku ma dla Sandecji wyjątkowe znaczenie. I nie chodzi już o to, że zdobycz przywieziona została z boiska przeciwnika, gdzie gospodarzom lubią nawet ściany pomagać, choć i ten aspekt należy wziąć pod uwagę. Rzecz w tym, że remis wywalczyła drużyna, pozbawiona czterech podstawowych zawodników. Takich, bez których jeszcze niedawno nie sposób było wyobrazić sobie jedenastki sądeczan. Trener Stanisław Filas wiedział, że przy ustalaniu składu nie może skorzystać z usług kontuzjowanych Świerada i Damasiewicza oraz "wiszącego" za czerwoną kartkę Kandyfera. Dobiła go jednak informacja, że groźniejszy, niż się początkowo wydawało okazał się uraz A. Ciastonia. Uraz, wykluczający udział tego piłkarza w meczu. W Świdniku zagrała więc młodzież, wzmocniona rutynowanymi Bodzionym i Szczepańskim. Zagrała i nie zawiodła. Świetnie spisywała się przede wszystkim obrona, której średnia wiekowa oscyluje w granicach dwudziestu lat. To optymistyczne, że o obliczu drużyny coraz częściej decydują zawodnicy mający kariery dopiero przed sobą. Co oczywiście nie oznacza, że przestaliśmy czekać na powrót rutyniarzy. Obecność na boisku wymienionej wyżej czwórki z pewnością doda młodzieży pewności siebie. - Nie mogę nie cieszyć się z tego punktu - mówił tuż po zakończeniu potyczki z Avią trener Stanisław Filas. - W naszej sytuacji kadrowej każda zdobycz jest bezcenna. Gospodarze mieli co prawda optyczną przewagę, ale rzadko przedostawali się w bezpośrednie sąsiedztwo naszej bramki. A jeśli im się to już udawało, to bez zarzutu spisywał się Staszek Bodziony. Uważam, że remis jest rozstrzygnięciem sprawiedliwym. (DW) Oceny zawodnikom wystawia trener Stanisław Filas: Bodziony 8, Hajduk 6, Polański 6, Szufryn 6, Rusin 6, Gryźlak 6, Szczepański 7, Zachariasz 6, Zawiślan 6, Kozub 5, Florian 6. Wystąpili ponadto: Zalewski, Nowak, Mordarski i Rysiewicz, grali jednak zbyt krótko, by zasłużyć na notę.

Autor: ea