Punkt widzenia...
Treść
Sandecja - Puszcza Niepołomice 1-2 (1-0)
1-0 Zachariasz 30, 1-1 Kmak 50, 1-2 Kmak 70
Sandecja: Bodziony (46 Kozioł) - Szczepanik (60 Hajduk), Szufryn (60 Pociecha), Świerad, Kandyfer - Rysiewicz (46 Nowak), Damasiewicz (74 P. Leśniak), Szczepański, Ciastoń - Zachariasz, Kubiela (46 Mordarski).
Puszcza: Dąbroś - Morawiec, Orzechowski, Giza, Górski - Trybuch (46 Wywiał), Bernas, Ł. Nowak (46 Mazur), Kusia - Lizak (46 Kępski), Kmak.
Mecz rozgrywany na sztucznej nawierzchni w Skotnikach toczył się w szybkim tempie i stał na zupełnie przyzwoitym poziomie. Trenerzy obydwu zespołów różnili się przy wskazywaniu strony nadającej ton wydarzeniom na boisku, co do jednego byli jednak zgodni: sparing udowodnił, że zarówno Sandecja, jak i lider czwartoligowców z grupy zachodniej nie straciły czasu w okresie zimowym, solidnie przygotowując formę na rundę wiosenną.
W pierwszej połowie nieco więcej sytuacji bramkowych wypracowali sobie sądeczanie. Nie wykorzystali ich Kubiela (dwukrotnie) oraz Damasiewicz, celnie natomiast po minięciu dwóch rywali, przymierzył z dość ostrego kąta z 20 m Zachariasz. Po zmianie stron coraz lepiej i śmielej zaczęli sobie poczynać niepołomiczanie. W ich szeregach szczególną ochotę do gry przejawiał Kmak. On też dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców, przesądzając o końcowym rezultacie. Najpierw uderzeniem z 18 m zaskoczył Kozioła, by następnie wykorzystać sytuację sam na sam z bramkarzem Sandecji. (dw) zdaniem trenera
Janusz Pawlik, Sandecja:
- Rozegraliśmy, szczególnie w pierwszej połowie, dobre spotkanie, zasługując na zwycięstwo. W tym okresie meczu wypracowaliśmy sobie kilka stuprocentowych sytuacji strzeleckich. Zabrakło jednak skutecznego snajpera. O porażce zadecydowały: moment nieuwagi oraz indywidualny błąd Pociechy, który dał się ograć rywalowi.
Tadeusz Piotrowski, Puszcza:
- To był dobry, pożyteczny dla obydwu stron sparing. Dominowaliśmy w pierwszej połowie, kiedy - jak na ironię - straciliśmy gola. A kiedy po przerwie gra się wyrównała, dwukrotnie pokonywaliśmy bramkarza Sandecji. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo w wyższych rozmiarach niż jedna bramka.
"Dziennik Polski" 2006-03-20
Autor: ab