Puste miejsce po świątyni
Treść
Przenosiny rozpoczęte
ŚWINIARSKO - W Świniarsku koło Nowego Sącza nie ma już starego kościoła. Kilka dni temu został rozebrany przez firmę z Poronina. Odtworzony obiekt będzie można zobaczyć znów w całej okazałości w sądeckim skansenie w lutym przyszłego roku.
Drewniany kościół w roku ubiegłym przekazała tamtejsza parafia Muzeum Okręgowemu w Nowym Sączu. Budowli, zgodnie z przewidywaniami, zostanie przywrócony pierwotny charakter zboru ewangelickiego. W latach 1954-1957 przeniesiono ją ze Stadeł do Świniarska. Wacław Kawiorski, dyrektor sądeckiego muzeum, odetchnął z ulgą. Udało się rozebrać obiekt jeszcze przed końcem roku. Istniała bowiem obawa, że drewniana konstrukcja, nadwerężona dwoma pożarami, które dotknęły świątynię w ubiegłym roku, nie przetrzyma kolejnej zimy. Świątynia miała poważnie uszkodzony dach. Tylko prowizoryczne zabezpieczenia chroniły ją przed zalewaniem i dalszym niszczeniem.
- Na pozostawienie jej w Świniarsku na kolejnych kilka miesięcy nie mogliśmy sobie pozwolić - powiedział "Dziennikowi" Wacław Kawiorski. - Byłoby to ze szkodą dla budynku. Jego rozbiórkę powierzyliśmy wyłonionemu w przetargu sprawdzonemu wykonawcy - Tatrzańskiej Firmie Budowlanej z Poronina, tej samej, która przenosiła do skansenu drewniany kościół z Łososiny Dolnej. Ona też zajmie się odtworzeniem zboru na terenie, o który niedawno wzbogaciło się sądeckie muzeum. Każdy drewniany element został ponumerowany. Teraz rozpoczął się żmudny etap konserwacji: kąpieli w impregnatach i środkach grzybobójczych. Chcemy zachować jak najwięcej pierwotnych elementów, uzupełniać zniszczone fragmenty, zdrowym drewnem. Jest to tzw. flekowanie. Czyszczony i konserwowany jest główny zrąb kościoła.
W skansenie przygotowane są już fundamenty pod nowy obiekt. Zgodnie z harmonogramem prac, zrekonstruowany budynek ma stanąć do 28 lutego przyszłego roku. Po przenosinach zostanie odtworzona pierwotna wieża i przywrócona konstrukcja dachowa, tzw. "storczykowa", charakterystyczna dla stylu, w jakim wznoszono świątynie religijne na przełomie XVIII i XIX w. Wnętrza zboru będą urządzone w następnych latach. W jego pobliżu staną zrekonstruowane trzy zagrody kolonistów niemieckich na wzór tych, jakie można oglądać w Gołkowicach koło Starego Sącza.
W sądeckim skansenie odtworzono również Szkołę Ludową z Nowego Rybia koło Limanowej. Prace, związane z przeniesieniem i postawieniem obiektu zakończyły się 10 grudnia.
- W przyszłym roku zamierzamy dokończyć i wyposażyć szkołę - dodaje Wacław Kawiorski. - Znajdą się tam dwie sale lekcyjne, kancelaria i mieszkanie nauczyciela, a wszystko po to, by młodzież zobaczyła, jak dawniej uczyli się ich prababcie i pradziadowie. Iga Michalec
"Dziennik Polski" 2004-12-27
Autor: kl