Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Puzon dla orkiestry

Treść

Prawie trzy godziny trwał w niedzielę w Małopolskim Centrum Kultury "Sokół" koncert noworoczny, któremu patronowali marszałek województwa Janusz Sepioł i prezydent Nowego Sącza Józef A. Wiktor. Wystąpili: Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej pod dyrekcją Stanisława Strączka i Leszka Mieczkowskiego, soliści: Małgorzata Długosz i Rafał Bartmiński oraz Chór im. Jana Pawła II z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa pod kierownictwem Stanisława Wolaka. Galę prowadził Jacek Chodorowski.



Sądeckie spotkania noworoczne stały się już tradycją. Po raz drugi artyści mogli wystąpić w sali im. Lucjana Lipińskiego. Serdeczne słowa do publiczności skierowali marszałek Janusz Sepioł i prezydent Józef A. Wiktor, który wręczył orkiestrze bardzo praktyczny prezent - puzon.


W programie koncertu znalazło się dwadzieścia kilka utworów. Zaczęła orkiestra uwerturą do opery "Sroka złodziejka" Rossiniego. Później pojawiła się Małgorzata Długosz i zaśpiewała słynna arię Adeli z "Zemsty nietoperza" Johanna Straussa: "Taki pan, jak pan...". W "Sokole" piękna, obdarzona znakomitym głosem wokalistka, gorąco była oklaskiwana m.in. czardaszu "Kiedy skrzypki grają" i w "Pieśni o Willi" Lehara. "Przetańczyła też całą noc" jako Eliza z "My Fair Lady".


Jej partnerem na estradzie był Rafał Bartmiński. Podczas występu podbił serca, zwłaszcza pań, największym przebojem z repertuaru Jana Kiepury - "Brunetki, blondynki" Roberta Stolza i arią "Twoim jest serce me" z "Krainy uśmiechu" Lehara. W dwóch utworach soliści wystąpili w duecie ("Usta milczą, dusza śpiewa" z Wesołej wdówki" Lehara i "Time to Say Goodbye" Sartoriego.


Serdecznie przyjmowane były popisy orkiestry, m.in. polka "Pizzicato", "Polowanie" i "Marsz Radetzky'ego" "Straussa oraz "Matador" Cacavasa. W drugiej części noworocznej gali występował też Chór im. Jana Pawła II pod dyrekcją Stanisława Wolaka. Wieczór zakończył się wykonaniem napisanej przez Franciszka Karpińskiego najsłynniejszej polskiej kolędy "Bóg się rodzi".


Piotr Gryźlak

"Dziennik Polski" 2005-01-25

Autor: ab