Quady na trasy. Piwniczna-Zdrój
Treść
Dla pasjonatów quadów oraz skuterów śnieżnych udostępniono blisko 30 km tras. Władze miasta i gminy podpisały niedawno umowę z Polskim Stowarzyszeniem Snowmobilu, zgadzając się na korzystanie z nich.
Osoby działające w Polskim Stowarzyszeniu Snowmobilu z siedzibą w Piwnicznej mają już za kilka tygodni zadbać o odpowiednie oznakowanie tras i umieścić regulaminu korzystania z nich. Większość tras przebiega przez dolinę Kosarzysk aż do granicy państwa ze Słowacją. Jedna z nich została też wytyczona wzdłuż granicy polsko słowackiej, a jeszcze inna na Podbukowiec i Niemcową.
- Nie chcemy zajeżdżać quadami czy skuterami śnieżnymi terenów gdzie popadnie - mówi Krzysztof Ściurka, prezes Polskiego Stowarzyszenia Snowmobilu. - To przecież nie oto chodzi. Po to wyznacza się trasy, takie jak te, które zostały oddane nam pod opiekę. Jako stowarzyszenie zabiegaliśmy od dawna o uregulowanie sytuacji. Chodziło nam o to, by ten ruch ukierunkować i mieć nad nim kontrolę. Gmina poszła nam na rękę, udostępniając własne tereny. Jest to pierwsze takie porozumienie zawarte na Sądecczyźnie, o ile nie w Polsce. Większość tras w kraju, po których można jeździć quadami i skuterami śnieżnymi przebiega najczęściej przez tereny prywatne. Tutaj w Piwnicznej wyznaczone trasy fragmentami przechodzą przez grunty, należące do właścicieli prywatnych. W takich przypadkach dogadywaliśmy się z nimi.
Trasy pokrywają się z przebiegiem dróg gminnych, dojazdowych do osiedli, pól, działek. Zdaniem Krzysztofa Ściurki przejazdy quadów, a w zimie skuterów śnieżnych nie będą zbytnio uciążliwe dla mieszkańców. Uważa on również, że wyznaczone i odpowiednio oznakowane trasy będą musiały powstawać, bo pasjonatów jazdy tego typu pojazdami jest coraz więcej.
- Jeśli na trasach pojawią się motocykliści, to będą mogli również jeździć - dodaje prezes. - Ale trasy te nie są jednak przygotowane na jazdę samochodami terenowymi. Chodzi przede wszystkim o to, by użytkownicy, którzy pojawią się w Piwnicznej przestrzegali obowiązującego regulaminu.
Stowarzyszenie ma też zawarte porozumienie z krynicką grupą GOPR, dotyczące udzielania pomocy w akcjach poszukiwawczo ratowniczych. Chciałoby również współpracować z innymi grupami goprowskim, jak również stworzyć patrol górski, który m.in. wspierałby takie akcje.
(MIGA), "Dziennik Polski" 2007-03-15
Autor: ea