Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Radia nie słychać, papuga nie gada

Treść

NOWY SĄCZ

Dwa radiomegnetofony i papugę rozellę skradli złodzieje-wandale z siedziby Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niepełnosprawnych "Nadzieja" w Nowym Sączu. Zdemolowali wnętrza, prawdopodobnie ze złości, bo liczyli na większe łupy.

Złodzieje wtargnęli do pomieszczeń stowarzyszenia mieszczących się przy ul. Freislera na Gorzkowie. Zapewne spodziewali się większych zdobyczy. Jednak zawiedli się, gdyż wyposażenie grup terapeutycznych to przede wszystkim materiały do terapii, zabawki, układanki. W poszukiwaniu cenniejszych rzeczy niszczyli wszystko, co znalazło się na ich drodze.

- Pomieszczenia wyglądały jak po przejściu tajfunu, wszystko zmiecione z półek, zniszczone drzwi, wyrąbany otwór w gipsowej ścianie - opowiada wzburzona samym faktem i szkodami Jadwiga Jasińska, prezes stowarzyszenia. - Zabierali ładniejsze zabawki, nawet pampersy okazały się godne włamania. Po śladach, jakie zabezpieczyła policja widać, że wandale wpadli w okropną złość. Rozrzucali płatki śniadaniowe, podpalili włosy jednej z lalek, rozlali mleko. Niestety, udało im się wynieść dwa radiomagnetofony. Tego nam i podopiecznym najbardziej żal, gdyż praca z dzieckiem niepełnosprawnym w dużej mierze bazuje na płytach i kasetach ze specjalnymi programami dźwiękowymi. Część tych materiałów zaginęła. Mieliśmy dwa odtwarzacze tych programów, bez których trudno nam się teraz obejść. Sprawcy włamania zabrali też piękną papugę rozellę. Była wielkim przyjacielem dzieci. Kiedy zjechały się na zajęcia, doznały szoku.

Poniesione straty finansowe mogą wydawać się nie aż tak wielkie, ale warto pamiętać, że stowarzyszenie nie dysponuje wielkimi środkami, a jego działalność zależy od hojności nowosądeckich darczyńców.

- Zwracamy się z apelem do ludzi dobrej woli - mówi pani Jadwiga. - Gdyby ktoś dysponował takim radiomagnetofonem, a nie korzystał z niego, bylibyśmy niezmiernie wdzięczni za przekazanie go naszym dzieciom. Ewentualnie za inne, nawet drobne datki na odbudowę bazy dydaktycznej. Nasi rodzice już na bardzo pomogli, doprowadzając pomieszczenia do porządku. Wykonali drobne remonty, postarają się o nowe drzwi.

"Nadzieja" istnieje od 1990 roku. W pierwszych latach bytności na osiedlu Milenium zdarzały się drobne kradzieże. Po przejściu do nowej, ładnej siedziby na Gorzkowie, stowarzyszenie czuło się nie tylko wygodniej, ale i bezpieczniej. Tym większy wstrząs dla niepełnosprawnych i ich opiekunów, że ktoś spróbował wzbogacić się ich kosztem.

Policja zabezpieczyła ślady i prowadzi dochodzenie w tej bulwersującej sprawie.

(WCH)

"Dziennik Polski" 2006-05-22

Autor: ab