Radość grania i słuchania
Treść
Porywający recital Aleksandry i Agnieszki Świgut w "Sokole"
NOWY SĄCZ. - Mamy do czynienia z niezwykłymi talentami obu sióstr - stwierdziła znakomita klawesynistka Marzena Wolak-Popławska, zapowiadając we wtorek w sali koncertowej nowosądeckiego "Sokoła" recital Aleksandry i Agnieszki Świgut, uczennic Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Nowym Sączu i Zespołu Szkół Podstawowo-Gimnazjalnych nr 2 w Zawadzie. Występ obu dziewczynek został przyjęty z entuzjazmem.
Obie zagrały utwory bardzo trudne z niezwykłym wdziękiem i lekkością. Trzynastoletnia Ola, występując jako pierwsza, przepłynęła nad klawiaturą fortepianu grając jedną z fantazji Bacha, sonatę Beethovena, nokturn i polonez Chopina, etiudę Lista, preludia Janacka i wirtuozerską toccatę Grażyny Bacewicz. Wyszła na scenę w białej sukieneczce, bluzeczce w kwiatki i wianuszku na głowie, niczym Kasia, co gąski zgubiła. Kiedy jednak siadła przy fortepianie, znikło wrażenie drobnego dziewczątka. Z utworu na utwór rosła i doroślała, panując całkowicie nad instrumentem, czarując płynnością, radością gry i głębokim zrozumieniem, a nie wyuczeniem tylko tego, co demonstrowała przed urzeczoną dźwiękami publicznością. Agnieszka, jakby w kontraście do niej, dostojna, niepokojąco urodziwa, z sylwetką wyrzeźbioną do skrzypiec w pięknej, czarnej, fantazyjnie udrapowanej sukni do ziemi, wyglądała zmysłowo i tak też zagrała. Bez najmniejszego fałszu, zgubienia tempa, wprost zespolona mistycznie z instrumentem. Akompaniował jej nauczyciel ze szkoły muzycznej Zbigniew Szewczyk oraz w jednym utworze, jej siostra. Na bis, ku zaskoczeniu profesorek uczących, Teresy Orchel z klasy fortepianu i Elizy Zarzyckiej z klasy skrzypiec, zagrały wspólnie brawurowo i bez jakiejkolwiek tremy krakowiaka Romana Statkowskiego, utwór, który same wyćwiczyły w domu. - Im naprawdę nie trzeba pomagać - wyrwało się spontanicznie po koncercie rozradowanej Teresie Orchel, opiekującej się Olą Świgut.
- Ola to wybitny talent pianistyczny w skali europejskiej - stwierdził po koncercie dyrektor szkoły muzycznej Witold Buszek. Zaświadcza to pasmo ostatnich tylko jej sukcesów: III miejsce na konkursie im. Karola Czernego w Pradze przy niezwykle wymagającym jury, II miejsce w małym konkursie chopinowskim, I miejsce na ogólnopolskim przeglądzie uczniów szkół muzycznych. Jest stypendystką Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci oraz fundacji Jolanty Kwaśniewskiej.
Muzyczna droga Agnieszki, kończącej już gimnazjum, także usiana jest nagrodami i wyróżnieniami, z ostatnim wysokim miejscem w międzynarodowym konkursie skrzypcowym im. R. Telemanna. Próbuje także swoich sił w śpiewie.
(WCH)
"Dziennik Polski" 2005-06-17
Autor: ab