Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Radwańska już najlepsza

Treść

Tenisowe rankingi: awanse Polaków Agnieszka Radwańska jest od wczoraj 66. zawodniczką w światowym rankingu tenisistek. To najwyższa pozycja w karierze 17 letniej krakowianki. Na wymarzone ósme miejsce w rankingu deblistów awansowali również Mariusz Fyrstenberg i Mariusz Matkowski. Jeśli je utrzymają, zagrają w prestiżowym turnieju Masters Cup w Szanghaju. Kiedy rozpoczynał się sezon, Radwańska była sklasyfikowana na 316. miejscu w świecie. Miała na koncie zwycięstwo w rywalizacji juniorek na trawiastych kortach w Wimbledonie, ale wśród seniorek sukcesami pochwalić się nie mogła. Zbliżający się do końca rok wiele jednak w tej materii zmienił. Agnieszka, owszem, nadal błyszczała wśród juniorek (wygrała przecież turniej im. Rolanda Garrosa), ale wreszcie zaczęła grać i wygrywać z najlepszymi. W warszawskim J&S Cup pokonała znakomitą Rosjankę Anastazję Myskinę, odpadła dopiero w ćwierćfinale, gdzie przegrała z inną zawodniczką z Rosji, Jeleną Dementiewą. Później był fantastyczny występ w Wimbledonie i czwarta runda. Sposób na młodziutką Polkę znalazła dopiero słynna Belgijka Kim Clijsters. Jeśli mimo to ktoś jeszcze nie znał Agnieszki, poznał ją w minionym tygodniu. Krakowianka była gwiazdą halowego turnieju WTA w Luksemburgu. Co prawda go nie wygrała, odpadła w półfinale, ale pokazała się z rewelacyjnej strony, pokonując rywalki z najwyższej światowej półki. Najpierw odprawiła z kwitkiem Amerykankę Venus Williams, a potem, w wielkim rewanżu, rozprawiła się z Dementiewą - szóstą zawodniczką rankingu WTA Tour! Styl, w jakim wygrała z Rosjanką, był wręcz rewelacyjny. Bo taki też tenis preferuje Agnieszka: pełen polotu, efektowny, a przy tym niezwykle mądry i inteligentny. Sama przyznała, iż w Luksemburgu zagrała najlepszy turniej w karierze. Od wczoraj Radwańska jest sklasyfikowana na 66. miejscu w świecie (poprzednio była 95.) To najlepsza pozycja w jej karierze. Teraz czeka ją kilka dni odpoczynku, a w połowie października wystąpi w turnieju w austriackim Linzu. Druga Polka w czołowej setce, Marta Domachowska, spadła z 84. na 91. miejsce. Radwańska jest już zatem najwyżej notowaną naszą tenisistą i... tak zostanie. Cieszą się także polscy debliści, Mariusz Fyrstenberg i Mariusz Matkowski. Po dobrym występie w turnieju w Palermo (gdzie dotarli do finału), awansowali na ósme miejsce w rankingu i mają nadzieję, iż utrzymają je do końca sezonu. Osiem najlepszych par świata zagra bowiem w prestiżowym turnieju Masters Cup w Szanghaju i ta impreza jest celem numer jeden naszych reprezentantów. Droga do niej jest jednak daleka. Przed Polakami jeszcze kilka turniejów, w tym ten najbliższy, we francuskim Metzu. Piotr Skrobisz,"Nasz Dziennik" 2006.10.03

Autor: ea